fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe technologie

Nowe ciało w maszynie do symulacji

Maszyna do treningu w wirtualnej rzeczywistości ma uchronić pacjenta po przeszczepie głowy przed szokiem i szaleństwm.
materiały prasowe
Pierwszy pacjent, który ma się poddać przeszczepowi głowy, będzie ćwiczył w wirtualnej rzeczywistości.

W przyszłym roku włoski chirurg Sergio Canavero chce dokonać rzeczy historycznej, a mianowicie przeprowadzić kompletny przeszczep głowy, lub raczej całego ciała, u człowieka. Pacjentem ochotnikiem jest 30-letni Rosjan Walerij Spirydonow, ciężko chory na postępujący zanik mięśni. Jest przykuty do wózka, a już teraz żyje dłużej, niż zapowiadali to lekarze.

Jego choroba to dla niego najważniejszy argument przemawiający za ryzykownym zabiegiem. Choroba jest nieuleczalna, a zabieg daje szansę, wprawdzie niewielką, na wydłużenie życia.

Sprawy techniczne i medyczne nie są jedyną przeszkodą w realizacji tego przedsięwzięcia. Nie mniej uwagi specjaliści poświęcają kwestiom psychiki pacjenta. Nikt tego wcześniej nie robił, a zatem nie wiadomo, w jaki sposób Spirydonow poradzi sobie ze świadomością życia w ciele innego człowieka. Hunt Batjer z Amerykańskiego Stowarzyszenia Neurochirurgów uważa wręcz, że pacjenta czeka coś gorszego niż śmierć – szaleństwo.

– Nikomu czegoś takiego nie życzę – mówił Batjer, gdy Canavero ogłosił swoje plany. – Nie pozwoliłbym nikomu zrobić mi czegoś takiego, ponieważ jest wiele rzeczy gorszych od śmierci.

Jak zespół Sergio Canavero i sam pacjent zamierzają sobie z tym poradzić? Spirydonow będzie spędzał czas przed operacją w skomplikowanym systemie do wirtualnej rzeczywistości. Maszynerię opracowała amerykańska firma z Chicago – Inventum Bioengineering Technologies. Jej zadaniem jest przyzwyczaić pacjenta do szoku, jakim będzie patrzenie w dół i widzenie obcego ciała. Spirydonow zacznie z niej korzystać cztery miesiące przed planowanym zabiegiem.

– Ten system rzeczywistości wirtualnej jest najlepszym sposobem przygotowania naszego pacjenta do stawienia czoła nowym możliwościom w nowym ciele. W świecie, w którym będzie mógł sam chodzić – mówi Canavero.

Urządzenie przedstawiono w weekend w Glasgow podczas konferencji Royal College of Physicians and Surgeons – Glasgow Neuro Conference. – Przygotowania pacjenta do przeniesienia do nowego ciała wymaga skorzystania z wirtualnej rzeczywistości, aby zapobiec ewentualności wystąpienia niespodziewanej reakcji psychologicznej – mówi Alexander Pavlovcik z Inventum.

Wtóruje mu sam pacjent. – Jako informatyk z zawodu jestem przekonany, że ta technologia jest kluczowa dla powodzenia całego projektu – mówi Spirydonow.

Podczas konferencji w Szkocji Sergio Canavero dość niespodziewane zasygnalizował też gotowość przeprowadzenie historycznej operacji w Wielkiej Brytanii. Wcześniej mówiono o Chinach (skąd pochodzą jego współpracownicy) oraz Wietnamie.

– Staram się przenieść zespół na zachód i zrobię wszystko, aby operacja odbyła się tu, w Wielkiej Brytanii – obiecywał Canavero. – Ale jeżeli tak ma się stać, to musi się rozpocząć dyskusja o etycznych implikacjach tej techniki. Bo jeżeli powiecie nam „nie", to przeniesiemy się gdzie indziej.

Wątpliwości wynikają m.in. z niejasności dotyczących techniki, jakiej chce używać Canavero. Jak dotąd nie wymyślono bowiem sposobu na skuteczne spojenie przerwanego rdzenia kręgowego w taki sposób, aby przewodził on impulsy między mózgiem a kończynami. Taki „klej" pomógłby nie tylko przy przeszczepach głowy (co dziś wydaje się technologią rodem z science fiction), ale przede wszystkim umożliwiłby powrót do normalnego życia tysiącom sparaliżowanych pacjentów.

Wiadomo, że Canavero wziął do pomocy kontrowersyjnego chińskiego neurochirurga Rana Xiaopinga z Akademii Medycznej w Harbin, który chwali się, że przeszczepił głowy 1000 myszom. Sam Canavero dokonał m.in. transplantacji głowy małpy i psa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA