fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zamiast agenta sztuczna inteligencja?

Rewolucja technologiczna trwa i będzie pożerać kolejne zawody. Już dziś część zadań pośredników wykonują inteligentne algorytmy
shutterstock
Zaawansowany algorytm, który błyskawicznie wyszuka najlepszą dla nas nieruchomość, dokona analizy otoczenia i oceni możliwość negocjacji ceny na podstawie profilu sprzedającego?

System, który w kilka sekund kojarzy strony transakcji? Tempo rozwoju branży informatycznej każe przypuszczać, że to nieodległa przyszłość.

Sztuczną inteligencję już dziś wykorzystuje polski startup Ada. Ten wirtualny asystent pomaga w wynajmie mieszkań.

– Ada to narzędzie, które łączy strony transakcji. Ogłoszenia na naszą platformę mogą wstawiać pośrednicy, właściciele mieszkań, ale też deweloperzy, którzy budują lokale na wynajem – opowiada Natalia Świrska, współzałożycielka Ady.

– Mieszkań na wynajem szuka coraz więcej osób. Nie jest to łatwe, wiele ofert jest nieaktualnych. Nasz wirtualny asystent zapobiega duplikacji ogłoszeń. Dodaje informacje o otoczeniu nieruchomości, odległości od szkół, przedszkoli, sklepów. Opracowaliśmy autorski algorytm Home Rank, który punktowo ocenia jakość ogłoszenia na podstawie najczęściej wynajmowanych lokali. Im większy Home Rank, tym bardziej prawdopodobne, że mieszkanie się łatwo wynajmie – dodaje Natalia Świrska.

Weryfikacja lokatorów

Ada zbiera też informacje o preferowanych przez właścicieli nieruchomości najemcach. Odsiewa lokatorów, którzy nie pasują do określonego profilu. Informacje właściciele dostają przez Facebook Messengera.

Wirtualny asystent wykonuje więc część zadań pośredników. Czy sztuczna inteligencja im zagraża? Natalia Świrska jest przekonana, że nie. – Nowoczesne technologie mogą wykonywać zautomatyzowane prace, ale nie zastąpią człowieka, bo nie żyjemy w idealnej, utopijnej rzeczywistości – komentuje. – Ktoś musi sprawdzić nieruchomość pod kątem prawnym, ktoś musi zajrzeć do ksiąg wieczystych. Każde mieszkanie jest inne, więc nawet najbardziej inteligentny algorytm nie jest w stanie nad wszystkim zapanować. Tym bardziej że nasze prawo nie jest całkowicie przejrzyste.

Marcin Kijowski, ekspert agencji Nowodworski Estates, podkreśla, że rewolucja technologiczna trwa i będzie pożerać kolejne zawody. – Zmiany są nienegocjowalne. Sztuczna inteligencja za kilka lat zredukuje lub całkowicie zlikwiduje takie profesje, jak doradca finansowy, broker giełdowy czy właśnie pośrednik nieruchomości – twierdzi. – Być może nie zniknie on całkowicie, ale na pewno jego rola będzie coraz mniejsza. Prowizje będą niższe. Będzie to opłata, z której będą utrzymywać się platformy i startupy. To nieuniknione, bo w grę wchodzą miliardowe oszczędności. Sama instytucja pośrednictwa raczej tak szybko nie zniknie, tylko zmieni się jej rola.

Dodaje, że wyrafinowane algorytmy już dziś tropią nas na każdym kroku. Obserwują nasze zachowania, liczą, analizują i tworzą profile osobowości dla różnych potrzeb, firm, instytucji.

– Gdy do tego dołączy „internet wszystkiego" – podłączone do sieci przedmioty będą analizować, śledzić, przechwytywać wzorce zachowań, rewolucja się dopełni, także na rynku nieruchomości. „Robaki" w sekundy dotrą do milionów baz danych na całym świecie w poszukiwaniu informacji o nas i dla nas. Dostaniemy więc dane o nieruchomościach, o ich właścicielach, okolicy. Miliardy terabajtów danych, które algorytm wyselekcjonuje, poukłada i doradzi warianty transakcji. Do tego oszacuje możliwość obniżenia ceny w oparciu o dane o wcześniejszych transakcjach, sytuacji finansowej i zawodowej sprzedającego. To jeszcze fikcja, ale zważywszy na tempo rozwoju technologii, jesteśmy od tego bliżej niż dalej – mówi Marcin Kijowski.

Już dziś powstają mniej lub bardziej udane produkty. – Do tych drugich należy pomysł amerykańskiej firmy Rex Real Estate, która w dużej części zrezygnowała z usług agentów – opowiada. – Założona w Los Angeles firma zebrała od inwestorów ponad 25 mln dol. na uruchomienie działalności. Wśród inwestorów są m.in. współzałożyciel Sun Microsystems Scott McNealy, założyciel Best Buy Dick Schulze i założyciel Crate & Barrel Gordon Segal.

Wszystko zaczyna się od reklam wyświetlanych potencjalnym klientom. – Algorytmy zaczynają właściwą pracę, gdy pojawiają się pierwsze kliknięcia w reklamę – wyjaśnia Marcin Kijowski.

– Platforma analizuje zachowania online, aby zidentyfikować potencjalnych nabywców i sprzedawców. Wybranym osobom prezentowane są reklamy w mediach społecznościowych i na stronach. Rex identyfikuje też potencjalnych nabywców i sprzedawców domów, zbierając dane od sprzedawców detalicznych i firm. Poszukiwane i analizowane są te informacje, które wykazują zmiany w zachowaniach nabywców. Zakup młotka nie jest jeszcze dla algorytmów zbyt interesujący, ale już zmiany w tempie, w jakim kupowane są materiały do domu, są już bardzo ważne – dodaje.

Dobry sobie poradzi

Paweł Zeliaś, szef biura SalonDomow.pl, przyznaje, że jesteśmy świadkami niesamowitego postępu technologii.

– Kto pamięta kasety magnetofonowe, wideo VHS? A przecież nie ma ich dopiero 15 lat – mówi Paweł Zeliaś. – Jeśli nawet kiedyś sztuczna inteligencja będzie pośrednikiem, to być może pośrednicy będą chociaż czuwać nad tego typu inteligentnymi systemami. Jestem sobie w stanie wyobrazić system, gdzie wpisuję, ile mam pieniędzy, gdzie i jak chcę mieszkać, a system zaproponuje optymalną ofertę. To już praktycznie działa, choć sprzedający zarządzają ceną na podstawie cen innych nieruchomości i popytu.

Leszek A. Hardek, ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, podkreśla zaś, że pośrednik to doradca, który działa na podstawie interdyscyplinarnej wiedzy.

– W najbliższych latach żadna sztuczna inteligencja nie będzie w stanie go zastąpić – przekonuje. – Oczywiście przy kojarzeniu stron różne gadżety mogą być pomocne, ale kojarzenie stron to tylko jedna z wielu czynności pośrednika – zastrzega.

A Paweł Zeliaś dopowiada, że w USA, gdzie ludzie liczą każdego ciężko zarobionego centa, 98 proc. nieruchomości sprzedaje się za pośrednictwem agenta.

– Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, niewiele mniejszy odsetek notujemy w Niemczech i innych krajach zachodniej Europy. Tam ten zawód się broni, a przecież nikt nie jest skłonny dokładać piątego koła do wozu – zwraca uwagę.

Podkreśla, że dobry agent zawsze na siebie zarobi, drożej, szybciej sprzeda, zaprezentuje nieruchomość tak, jak oczekuje tego kupujący, bez emocji, zbędnych opowieści, przygotuje mieszkanie, dostarczy dokumenty, zaoszczędzi czas i pieniądze.

Rozwoju sztucznej inteligencji nie boi się też Paweł Grabowski, pośrednik z BIG Nieruchomości.

– Zawsze będą klienci, którzy potrzebują pośrednika – mówi. – Dobry pośrednik zapewnia wsparcie i doradztwo na każdym etapie, począwszy od weryfikacji stanu prawnego nieruchomości, przez analizę rynku i przygotowanie korzystnej oferty, przez pozyskanie klienta, proces negocjacji i zawarcie umowy, aż po protokolarne przekazanie kluczy nowemu właścicielowi. Nasza firma zapewnia także opiekę po sprzedaży. Pomaga przepisać liczniki, zgłosić podatek od nieruchomości i wykreślić hipoteki z ksiąg wieczystych.

– Automaty, choć już są i działają, nie zastąpią człowieka – komentuje Marcin Drogomirecki, ekspert serwisu Morizon.pl. – Transakcjom na rynku nieruchomości towarzyszą jednak emocje, których próżno szukać u robota czy aplikacji. Systemy i algorytmy mogą wykonać szereg procesów i ułatwić wybór, ale nie będą potrafiły wczuć się w nasze potrzeby. Niemniej rola nowoczesnych narzędzi w procesie sprzedaży i zakupu nieruchomości stale rośnie i trudno dziś sobie wyobrazić przeprowadzenie transakcji bez korzystania z nich.

Danuta Nalazek, prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, partner serwisu Szybko.pl, mówi, że już kilka lat temu straszono agentów, że sprawne programy wyeliminują ich z rynku.

– Jakoś tak się nie stało – podkreśla. – Ustalenie stanu prawnego i faktycznego, przygotowanie oferty ze zdjęciami i opisem oraz prezentacje i czynności organizacyjne przy transakcjach nadal będą wymagały pracy i zaangażowania pośrednika – przekonuje.

Z kolei Ewa Ruszkiewicz z poznańskiej agencji Rej Nieruchomości (także partner Szybko.pl), przyznaje, że rozwój sztucznej inteligencji i big data przyspiesza z roku na rok.

– Im bardziej inteligentne są maszyny, tym mniej potrzebny jest człowiek. Znane są dzisiaj chatboty komunikujące się z klientami (np. bot Ania na stronie Ikea), cyberkonsultanci wchodzący płynnie w interakcję z człowiekiem. To jednak nie zastąpi człowieka we wszystkim. Pośrednik jest bardzo ważny w procesie negocjacji, gdzie decydującą rolę odgrywa czynnik psychologiczny i argumentacja dostosowana do osobowości klienta i sytuacji, w której się znajdują strony – zaznacza. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA