fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Eksmisje: Bogata rodzina nie musi mieć przyznanego lokalu socjalnego

123RF
O tym, czy przyznać prawo do lokalu socjalnego eksmitowanemu, będzie decydował sąd. Majętna wielodzietna rodzina go nie dostanie.

Koniec z nadmierną ochroną przed eksmisją. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa szykuje zmiany.

Sąd podejmie decyzję

Jest już gotowy projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów. Proponuje się w nim, by wykreślić z ustawy listę osób, którym sąd musi przyznać w wyroku eksmisyjnym prawo do lokalu socjalnego.

Są na niej: obłożnie chorzy, emeryci i renciści spełniający kryteria do otrzymania świadczeń z pomocy społecznej, bezrobotni, ciężarne, małoletni, niepełnosprawni, ubezwłasnowolnieni oraz eksmitowani spełniający przesłanki określone w uchwałach rad gmin (chodzi m.in. o osoby, które znalazły się w niedostatku), chyba że mają gdzie zamieszkać.

Ministerstwo chce, by to sąd decydował w wyroku, komu przyznać prawo do lokalu socjalnego, a komu nie.

Resort zwraca uwagę, że obowiązujące przepisy nie zawierają żadnego kryterium dochodowego. Takie samo prawo do lokalu socjalnego przysługuje więc zarówno osobie biedniej, jak i zamożnej. Bywa, że osoby z listy mogą samodzielnie zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe, nie powinny więc otrzymywać pomocy w postaci lokalu socjalnego.

Projekt przewiduje więc, że sąd będzie każdorazowo badał sytuację majątkową i rodzinną i dopiero na tej podstawie podejmie decyzję, czy dać prawo do lokalu socjalnego.

Ministerstwo zwraca też uwagę, że lista chroni tylko lokatorów czy najemców. Nie obejmuje natomiast osób, które wcześniej były właścicielami mieszkań. Tymczasem wśród nich mogą się znajdować osoby w dramatycznej sytuacji materialnej. Przepisy różnicują więc eksmitowanych na gorszych i lepszych. Projekt z tym zrywa.

Resort proponuje też, by zakazem eksmisji w okresie jesienno-zimowym objąć także osoby, które mają trafić do pomieszczeń tymczasowych. Dziś takiego ograniczenia nie ma.

Dwie strony medalu

Ministerialny projekt budzi skrajne emocje.

– To dobre rozwiązanie – ocenia Jacek Łapiński, dyrektor Gdańskiego Zarządu Nieruchomości. – Dziś sąd sprawdza tylko, czy dana osoba znajduje się na liście czy nie. Nie bada sprawy.

Podobnego zdania jest Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.

– Obecnie rynek najmu w Polsce praktycznie nie istnieje. Przepisy bowiem nadmiernie chronią osoby znajdujące się na liście – uważa. – Nie można eksmitować, dopóki nie dostarczy się lokalu socjalnego, tych zaś gminy nie mają. Efekt jest taki, że chronieni (z listy) latami mieszkają w dotychczasowych mieszkaniach.

Przeciwko zmianom ostro protestuje Komitet Obrony Lokatorów.

– Już teraz sądy decydują uznaniowo i dochodzi do ludzkich dramatów. Po zmianie przepisów będzie jeszcze gorzej – uważa Jakub Żaczek.

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA