fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Społeczne agencje tanio wynajmą mieszkania

Adobe Stock
Rząd chce, by tak jak we Francji czy Belgii na rynku nieruchomości pojawiły się agencje tanio wynajmujące mieszkania. Pierwsza taka działa już w Polsce.

Na rynku nieruchomości mają działać biura pośrednictwa najmu: społeczne agencje najmu (SAN). Będą wynajmować mieszkania na długi okres i za niski czynsz. To najnowszy pomysł rządu. Eksperci nie wróżą mu sukcesu.

Dla kogo SAN

Rząd pracuje nad pakietem mieszkaniowym. Jeden z projektów zawiera zmiany do ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego. Proponuje się w nim powołanie do życia społecznych agencji najmu. Tego typu agencje działają już od dawna w Wielkiej Brytanii, Belgii czy we Francji.

Polskie SAN będą mogły zakładać gminy lub organizacje pozarządowe. Mają one uzupełnić lukę na rynku nieruchomości między najmem komercyjnym a komunalnym. Agencje mają na wiele lat wynajmować mieszkania od właścicieli (gwarantując regularne opłacanie czynszu), a następnie podnajmować je. Szczegółowe zasady ustalą rady gmin w formie uchwał. Powinny jednak kierować się kryteriami pierwszeństwa, zawartymi w ustawie z 20 lipca 2018 r. o pomocy państwa w ponoszeniu wydatków mieszkaniowych w pierwszych latach najmu mieszkania, stanowiącej podstawę prawną realizacji programu dopłat do czynszu „Mieszkanie na start". Do tych kryteriów można zaliczyć m.in.: wynajem dla zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych oraz uzyskiwanie określonych dochodów.

Poza czynszem SAN będą mogły pobierać od podnajemców tylko opłaty niezależne od właściciela, np. za media. Przy czym czynsz podnajmu będzie mógł wynieś maksymalnie 110 proc. czynszu, który SAN opłacają właścicielowi. Ofertę można będzie rozszerzyć o dodatkowe usługi z obszaru wsparcia socjalnego, kierowane do osób w trudnej sytuacji życiowej lub rozpoczynających samodzielne życie.

Projekt chwali fundacja Habitat for Humanity Poland, która od wielu lat prowadzi podobną agencję. Według niej dzięki SAN może zmniejszyć się deficyt dostępnych cenowo mieszkań.

– Dotychczas z oferty prowadzonej przez Habitat Poland skorzystało kilkadziesiąt gospodarstw domowych, a fundacja wynajmuje na potrzeby agencji ponad 30 mieszkań w Warszawie i ościennych gminach – podkreśla Agnieszka Głusińska, kierowniczka Społecznej Agencji Najmu w Habitat for Humanity Poland.

Na zlecenie fundacji przeprowadzono ankietę, z której wynika, że 46 proc. badanych, mając mieszkanie na wynajem, chciałoby skorzystać z usług takiej agencji. Nie wszyscy tak uważają. Według ekspertów gminy mogą nie być zainteresowane zakładaniem SAN. A wtedy przepisy będą martwe.

Dużo wątpliwości

– Finansowanie działalności SAN nie do końca jest dla mnie jasne. Dziś są na rynku firmy, którym właściciele oddają swoje mieszkania w najem, a te podnajmują je dalej np. na najem krótkoterminowy. W zamian dostają co miesiąc określone wynagrodzenie albo minimalne wynagrodzenie oraz dodatkowo dzielą się zyskiem – mówi Leszek Hardek z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Projekt przewiduje, że SAN będą pobierać od podnajemcy 110 proc. czynszu płaconego właścicielowi, czyli jeżeli czynsz wynosi tysiąc złotych, mają prawo do 100 zł.

– To trochę mało na pokrycie kosztów ich funkcjonowania. Niejasne są również zasady powoływania SAN do życia. Ponadto przepisy przewidują, że jeżeli podnajemca nie płaci, dług pokrywa gmina. Rodzi to pole do nadużyć. Poza tym gminy będą jeszcze bardziej się zadłużać. Wątpię więc, by chciały powoływać do życia SAN – twierdzi Leszek Hardek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA