fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Koniec monopolu na kablówkę i internet

W wielu nowych budynkach operatorzy telekomunikacyjni blokowali dostęp konkurencji
shutterstock
Instalacja telekomunikacyjna w budynku będzie własnością dewelopera, a później jego klientów. Operator nie będzie narzucał już swoich warunków.
Właściciele nowych mieszkań będą mieli wybór, czyją ofertę na kablówkę lub internet wybiorą. W piątek wchodzą w życie przepisy, dzięki którym deweloperzy na własny koszt będą budować instalacje telekomunikacyjne. Skończy się monopol operatorów telekomunikacyjnych. Często w nowych budynkach zakładali oni swoją sieć, a konkurencji blokowali dostęp.

Koniec monopolu

Chodzi o nowelę ustawy o rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, czyli tzw. megaustawę. Nowe przepisy zawierają kilka ważnych zmian.
– Od piątku instalacja telekomunikacyjna w nowo budowanych budynkach będzie częścią składową nieruchomości. To bardzo ważna zmiana. Ukróci dzisiejsze praktyki – tłumaczy Łukasz Bazański, radca prawny z kancelarii itBlegal.
Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, mówi, że deweloper wyposaża budynek w media, w tym instalację telekomunikacyjną o odpowiednich parametrach.
W praktyce wykonanie instalacji telekomunikacyjnej powierzał jednak jednemu operatowi, a ten na swój koszt doprowadzał i rozprowadzał ją w budynku. W zamian operator miał prawo własności do instalacji oraz monopol na świadczenie usług. Inni operatorzy praktyczne nie mogli z nim konkurować. Kiedy zwracali się do operatora monopolisty o udostępnienie sieci, ten celowo wydłużał negocjacje albo stawiał zaporowe warunki, by ci w końcu zrezygnowali.
– Teraz koszt budowy instalacji będzie ponosił deweloper. A właścicielem instalacji będzie właściciel budynku, czyli najpierw deweloper, a potem jego klienci, którzy kupili od niego lokale – czyli w praktyce wspólnota mieszkaniowa. Natomiast wszyscy operatorzy będą mieli jednakowe szanse na świadczenie swoich usług. Skończy się monopol jednego operatora – wyjaśnia mec. Łukasz Bazański.
Nowe przepisy podobają się deweloperom, choć przyznają, że daleko im do ideału. – To rozwiązanie idzie w dobrym kierunku. Kupujący lokal będą mieli wybór, jaką kablówkę czy internet chcą mieć u siebie w mieszkaniu – mówi Marek Poddany, deweloper.
– Dziś faktycznie wielu operatorów, gdy wybuduje sieć na własny koszt, nie chce później wpuszczać konkurencji do budynku. Przekonałem się o tym w wypadku kilku moich inwestycji, w których zleciłem budowę sieci operatorom telekomunikacyjnym – tłumaczy Marek Poddany.
Nowe przepisy nie wykluczają jednak, że przedsiębiorcy telekomunikacyjni będą mogli później położyć w budynku swoje dodatkowe instalacje.
– Prawo do tego daje im art. 49 par. 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia podobne nie należą do części składowych nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa – wyjaśnia Przemysław Dziąg, radca prawny z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Cena w górę?

Nowe przepisy mogą mieć jednak wpływ na cenę mieszkań.
– Budowa instalacji telekomunikacyjnej na koszt dewelopera podniesie cenę metra kwadratowego lokalu – twierdzi Marek Poddany.
I dodaje. – Nie będą to duże kwoty. Ale trzeba pamiętać, że jest to kolejna zmiana, która podnosi cenę mieszkań budowanych przez deweloperów. Tymczasem powinno się szukać możliwości obniżenia ceny. Nic jednak się w tym kierunku nie robi. Tylko wprowadza się kolejne przepisy, które ją podnoszą – dodaje Marek Poddany. – W przyszłym roku wchodzą w życie przepisy, które mocno śrubują wymogi termoizolacyjne, co znacznie podniesie koszty stolarki okiennej, a tym samym i cenę lokali. Co ciekawe, przez te zmiany nakłady energetyczne będą wyższe, aniżeli zakładane oszczędności – zaznacza.
Według niego ze zmianą wiąże się jeszcze jeden problem. – Trudno będzie ustalić granice własności instalacji telekomunikacyjnej. Dziś skrzynek telekomunikacyjnych nie montuje się już w lokalach, tylko na klatkach schodowych czy ogrodzeniach. Do końca jednak nie wiadomo, gdzie jest jeszcze sieć, a gdzie zaczyna się przyłącze, będące własnością operatora. Nie ma przecież licznika. Moim zdaniem granica powinna być w tym miejscu w budynku, w którym dochodzi do rozdzielenia się sygnału na poszczególnych odbiorców – uważa Marek Poddany.

Legalizacja dla wybranych

Nowela megaustawy wprowadza zmiany dotyczące legalizacji sieci w budynku.
– Dziś operator telekomunikacyjny, który korzysta z budynku, by eksploatować sieć, nie mając żadnego tytułu prawnego, zwraca się do prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej o wydanie decyzji „legalizującej". Nie ma przy tym znaczenia, na jakich zasadach uzyskał dostęp do budynku i wybudował sieć – przypomina mec. Łukasz Bazański.
Nowe przepisy przewidują, że będzie mógł „zalegalizować" swoją instalację w budynku tylko wtedy, gdy wcześniej posiadał tytuł prawny, a nie np. pod osłoną nocy wszedł do budynku bez wiedzy i zgody jego właścicieli.
Szansę na legalizację będzie miał np. operator, który wykonał sieć w budynku za zgodą i wiedzą spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej, a następnie ta wypowiedziała mu umowę.
Nowela megaustawy wprowadza także zmiany, dzięki którym właściciele i zarządcy będą mieli większy wpływ na lokowanie w okolicy stacji bazowych telefonii komórkowej.
Do tej pory, gdy operator występował o pozwolenie na budowę masztu, brał pod uwagę aktualny stan zagospodarowania przestrzennego. Po wejściu w życie nowych przepisów, gdy nastąpią zmiany w zagospodarowaniu, będzie można wystąpić o ponowne dokonanie pomiarów. I jak zajdzie taka potrzeba, konieczne będzie zmniejszenie mocy nadajników itp.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA