fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Zmiany nastrojów kupujących stały się faktem

Fotorzepa/Robert
W Warszawie, Wrocławiu i Krakowie wzrosła skłonność nabywców do deklarowania wyższych kwot za mieszkania deweloperskie, co zbiegło się z niewielkim spadkiem cen całkowitych – wynika z barometru nastrojów na rynku mieszkaniowym, który dla „Nieruchomości" co miesiąc przygotowują obido i JLL.

– Wyniki monitoringu rynku pierwotnego JLL z II kwartału 2020 roku jednoznacznie wskazują, że dotychczasowe tendencje wzrostowe cen średnich uległy wyhamowaniu. Spośród trzech analizowanych rynków tylko w Krakowie zespół mieszkaniowy JLL odnotował 2-procentowy wzrost średnich cen mieszkań w ofercie. Natomiast w Warszawie i Wrocławiu pierwszy raz od trzech lat odnotowaliśmy spadki – wskazuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektor działu badań rynku mieszkaniowego w JLL.

W porównaniu z wynikami sprzed roku (czerwiec 2019 r.) ceny mieszkań na wszystkich analizowanych rynkach są jednak nadal znacząco wyższe (o 6 proc. w Warszawie, 9 proc. we Wrocławiu i 22 proc. w Krakowie).

Oczekiwania klientów zainteresowanych zakupem mieszkania w Krakowie w kolejnych miesiącach II kwartału coraz wyraźniej natomiast odbiegały od cen ofertowych deweloperów. W pierwszych trzech miesiącach 2020 r. wyrażana dodatnimi wartościami barometru nastrojów na rynku mieszkaniowym akceptacja dla rosnących cen zaczęła gwałtownie maleć, a w II kwartale nastąpiła stabilizacja wartości na najniższym w historii rynku krakowskiego poziomie.

Przypomnijmy, że barometr porównuje cenowe oczekiwania potencjalnych nabywców na rynku pierwotnym (źródłem danych są deklaracje użytkowników obido.pl) ze średnimi cenami na rynku dla danej wielkości nieruchomości (dane ofertowe deweloperów). Jeśli wskaźnik ma wartość dodatnią, to kupujący deklarują wyższe kwoty niż średnia rynkowa, a gdy ujemną – niższe.

– W czerwcu wszystkie typy mieszkań oferowane przez deweloperów w Krakowie miały ceny wyższe od kwot, które chcieli na nie przeznaczyć potencjalni nabywcy. Warto zaznaczyć, że największe rozbieżności pomiędzy oczekiwaniami deweloperów i możliwościami potencjalnych nabywców w połowie 2020 r. dotyczyły cen mieszkań dwupokojowych. Przeciętny oferowany przez deweloperów krakowskich lokal tego typu był o 10 proc. droższy niż mieszkanie, na które mogli sobie pozwolić kupujący – wskazuje Kuniewicz.

– Zgodnie z przewidywaniami sprzed kilku miesięcy dynamicznie rosnące ceny okazały się silniejszym hamulcem dla popytu niż katalizator w postaci malejącej oferty. Malejący popyt przy rosnących cenach spowodował wzrost liczby mieszkań w ofercie na rynku krakowskim i zmienił dotychczasową – bardzo korzystną dla deweloperów – relację popytu i podaży – dodaje.

Podobnie do sytuacji na rynku krakowskim kształtowała się do końca maja sytuacja na rynku wrocławskim. Zmiana nastąpiła w czerwcu, kiedy równolegle z redukcją średnich cen całkowitych we wszystkich typach mieszkań oferowanych na rynku pierwotnym stolicy Dolnego Śląska potencjalni nabywcy zadeklarowali gotowość do przeznaczenia na zakup wyższych kwot. W efekcie wartość barometru dla Wrocławia uległa poprawie.

– Rynek warszawski już od dłuższego czasu wyróżniała największa spośród analizowanych rynków różnica pomiędzy deklaracjami potencjalnych klientów i oferowanymi przez deweloperów cenami mieszkań. W czerwcu, podobnie jak we Wrocławiu i w Krakowie, wzrosła skłonność nabywców do deklarowania wyższych kwot, co zbiegło się z niewielkim spadkiem cen całkowitych we wszystkich kategoriach mieszkań. W efekcie wartość barometru dla Warszawy uległa poprawie i obserwowany dotychczas trend pogłębiania się różnicy pomiędzy potencjalnymi klientami deweloperów i samymi deweloperami został zahamowany – zauważa przedstawicielka JLL.

– Zgodnie z przewidywaniami z marca obserwowane dotychczas dzięki barometrowi trendy zmieniają kierunek. Z oceną głębokości i charakteru tych zmian przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale już dziś nie ma wątpliwości, że zmiany, których spodziewała się większość graczy na rynku pierwotnym – stały się faktem – puentuje Katarzyna Kuniewicz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA