fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

USA stracą status kraju wolnego od odry?

stock.adobe.com
W USA odnotowano w tym roku 971 przypadków odry - podały amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (US Centers for Disease Control and Prevention - USCDCP).

Tak dużej liczby zachorowań w jednym roku (biorąc pod uwagę 12 miesięcy, a nie - tak jak w przypadku 2019 roku - zaledwie pięć) nie zarejestrowano w USA od 1994 roku, gdy na odrę w całym roku zapadły 963 osoby.

W 1992 roku w USA zarejestrowano 2237 przypadków odry.

- Odry można uniknąć, a sposobem na zakończenie tej epidemii jest zapewnienie, aby wszystkie dzieci i dorośli, którzy mogą być zaszczepieni, zostali zaszczepieni. Jeszcze raz zapewniamy rodziców, że szczepionki są bezpiecznie i nie powodują autyzmu. Groźniejsze są choroby, którym szczepionki przeciwdziałają - podkreślił dyrektor USCDCP dr Robert Redfield.

W 2000 roku USA zostały uznane za kraj wolny od odry.

Jednak w tym roku zachorowania na odrę odnotowano już w 26 stanach. Do największej liczby zachorowań doszło w stanie Nowy Jork, gdzie zarejestrowano ich niemal 700. Większość chorych pochodziła ze społeczności ortodoksyjnych Żydów, wśród których odsetek osób zaszczepionych jest najniższy.

USCDCP ostrzega, że dalszy rozwój epidemii może doprowadzić do sytuacji, w której USA stracą status kraju wolnego od odry. Agencja przypomina, że walka o wyeliminowanie odry trwała w USA od 1963 do 2000 roku. W komunikacie USCDCP czytamy też, że przed rozpowszechnieniem szczepionki na odrę co roku na chorobę tę zapadały 3-4 mln osób, 48 tys. z nich trafiało do szpitala, a 500 - umierało.

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA