fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Każdy papieros to cios w serce palacza

AdobeStock
Już 5 papierosów dziennie zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu o około 50 proc. Każdy kolejny papieros to prosta droga do choroby, inwalidztwa a nawet przedwczesnej śmierci.

Przeciętny polski palacz dziennie wypala 15 do 30 papierosów, przez co skraca swoje życie średnio o 10 lat i aż 4-krotnie zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca. Takich osób jest w Polsce już ponad 9,2 mln. 15 listopada przypada Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu, który zmusza do refleksji nad zdrowiem Polaków. Z powodu palenia tytoniu co roku umiera w Polsce ponad 65 tysięcy osób, czyli średniej wielkości miasto. 

W tym roku z okazji Światowego Dnia Rzucania Palenia Tytoniu szczególny nacisk położony jest na problem palenia w rodzinach spodziewających się dziecka. Palący domownicy powodują, że wiele kobiet w ciąży jest narażonych na bierne palenie. Ponadto, ok. 6 proc. kobiet pali w ciąży, co oznacza, że ok. 25 tysięcy noworodków jest bezpośrednio eksponowanych na dym tytoniowy już podczas życia płodowego. Dzieci te mają mniejszą masę urodzeniową, są gorzej przygotowane do życia, obciążone ryzykiem wielu schorzeń wynikających z palenia.

W Polsce nałogowo pali papierosy blisko 1/4 społeczeństwa, z czego większa część to mężczyźni. Codziennie puszczają z dymem swoje zdrowie, wypalając nawet paczkę lub dwie papierosów dziennie. Narażają się na zwiększone ryzyko zachorowań na poważne choroby sercowo-naczyniowe, na czele z zawałem serca, udarem mózgu, miażdżycą, wylewem, tętniakiem aorty czy chorobą niedokrwienną serca. U palaczy częściej też rozwijają się nowotwory (gardła, krtani, przełyku, tchawicy, oskrzeli, płuc, krwi, żołądka, wątroby, trzustki, nerki i moczowodu, okrężnicy, szyjki macicy, pęcherza, jelita grubego) oraz choroby układu oddechowego, takie jak przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma, gruźlica oraz zapalenie płuc. Ponadto palenie papierosów jest istotnym czynnikiem wielu innych chorób np. ślepoty, katarakty, zwyrodnienia plamki żółtej, zapalenia ozębnej, złamania kości udowej czy cukrzycy). tytoń ma również niekorzystny wpływ na układ rozrodczy i zaburzenia płodności u kobiet oraz zaburzenia erekcji u mężczyzn. 

- Ryzyko wystąpienia pierwszego zawału serca wzrasta wraz z liczbą wypalanych papierosów. Osoby, które wypalają około 20 papierosów na dobę mają czterokrotnie zwiększone ryzyko wystąpienia zawału serca. Osoby, które wypalają dwie paczki, czyli około 40 papierosów na dobę mają to ryzyko zwiększone aż ośmiokrotnie! Z drugiej strony osoby, które wypalają do 5 papierosów dziennie mają zwiększone wystąpienie zawału serca, ale i udaru mózgu o około 50 proc. - tłumaczy profesor Piotr Jankowski, Sekretarz Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kardiolog, organizator XI edycji Konferencji “Kardiologia Prewencyjna” 2018 i dodaje, że nie istnieje coś takiego jak bezpieczny, pojedynczy papieros. Nawet okazjonalne palenie na przyjęciach, dla towarzystwa czy dlatego, że nie potrafimy powiedzieć komuś, kto częstuje nas papierosem “nie”, może zwiększyć ryzyko zawału nawet o 10 proc.

Nasze codzienne wybory przesądzają o naszym zdrowiu

Palenie tytoniu odpowiada w Polsce za największą liczbę zgonów, którym można zapobiec. Biuro Analiz Sejmowych szacuje, że z powodu palenia w Polsce w 2016 r. zmarło 66 tys. osób (17 proc. wszystkich zgonów), w tym 48 tys. mężczyzn (tj. 24 proc. zgonów) i 18 tys. kobiet (tj. 9,6 proc. zgonów). Dodatkowo bierne palenie powoduje nawet 6,2 tys. zgonów, tj. 1,6 proc. wszystkich zgonów. 

Nasz styl życia, w tym to, czy palimy papierosy, w 60 proc. składa się na ryzyko wystąpienia na chorobów układu krążenia, które są współcześnie jednym z głównych zagrożeń dla polskiego społeczeństwa. Dlatego też powinniśmy pamiętać o tym, że naszymi codziennymi wyborami wpływamy na stan naszego zdrowia i naszego serca.

- Za stan swojego zdrowia odpowiedzialny jest każdy z nas. Najnowsze osiągnięcia medycyny nic nie dadzą, jeśli nie będziemy stosować się do zasad zdrowego stylu życia i dbać o siebie. Nasze zdrowie leży w naszych rękach. A palenie tytoniu skutecznie to zdrowie niszczy. Przykładowo, szacuje się, że 60-80 proc. wszystkich przypadków choroby wieńcowej, w tym z zawałem serca, spowodowanych jest czynnikami ryzyka i codziennymi wyborami w zakresie aktywności fizycznej, diety, palenia tytoniu - również palenia biernego. Natomiast geny odpowiedzialne są za jedynie około 20 proc. przypadków choroby niedokrwiennej serca - wyjaśnia prof. Jankowski. 

 

Nie istnieją zdrowe papierosy

Profesor Jankowski podkreśla, że tytoń jest po prostu trucizną. Świadomość, że palenie jest szkodliwe pojawiła się jeszcze w XIX wieku, ale twardymi dowodami naukowymi dysponujemy dopiero od II poł. XX wieku kontynuuje. Faktem jest, że palenie poprawia humor czy koncentrację, ale dotyczy to już tylko osób, które są uzależnione. 

Palenie papierosów elektronicznych jest mniej szkodliwe niż palenie papierosów tradycyjnych, ale dostępne wyniki badań wskazują, że także papierosy elektroniczne nie są obojętne dla zdrowia. Prof. Jankowski podkreśla, że palenie e-papierosów może poprawiać wizerunek palenia i w konsekwencji może prowadzić do częstszego sięgania po papierosy tradycyjne przez dzieci i młodzież. Problemem może być też nie w pełni znany skład różnych płynów i dodatków stosowanych w papierosach elektronicznych. Natomiast w przypadku papierosów mentolowych nie ma wątpliwości, że działają tak samo niekorzystnie na nasze zdrowie, jak papierosy tradycyjne.

- Papierosy mentolowe są szkodliwe w podobnym stopniu jak papierosy tradycyjne, a różnice między poszczególnymi markami nie uzasadniają kreowania którejś marki jako mniej szkodliwej. Każdy papieros jest szkodliwy, każdy zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca i nowotworów - mówi prof. Jankowski. 

 

Nawet bierni palacze i ci, którzy rzucili palenie, są narażeni na choroby

Mechanizm działania biernego palenia jest bardzo podobny do tego, jak działają na nas tradycyjne papierosy. Dym, który znajduje się w atmosferze różni się tylko nieznacznie od tego, który palacz wdycha. Natomiast mechanizm szkodliwego działania dymu papierosowego jest taki sam, podobnie jak skutki: zwiększa się ryzyko wystąpienia chorób płuc, nowotworów, zawałów serca, udarów mózgu, rozwoju przy progresji miażdżycy. Ryzyko osoby narażonej na palenie bierne jest nieco mniejsze niż w przypadku palenia czynnego, ale wyniki badań wskazują, że palenie bierne jest związane ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu o około 40-60 proc. (niektóre wyniki mówią nawet o 80 proc.). Podobnie jak w przypadku palenia czynnego, wszystko jest uzależnione od tego, jak długo jesteśmy narażeni na wdychanie szkodliwego dymu papierosowego. O zagrożeniu najlepiej świadczy to, że wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych, zmniejsza ryzyko potrzeby hospitalizacji z powodu zawału serca. W badaniach realizowanych w Stanach Zjednoczonych i we Włoszech największe zmniejszenie ryzyka odnotowano u pracowników kawiarni, barów, dyskotek, to jest u osób w największym stopniu narażonych na bierne palenie. W Polsce nie przeprowadzono podobnych badań, ale możemy założyć, że wyniki by się wiele nie różniły.

Organizm palacza, nawet mimo rzucenia nałogu, narażony jest na rozwój chorób, które wywołało palenie tytoniu. Szkody wyrządzone przez palenie są często nieodwracalne. 

- Ocenia się, że już w pierwszym roku po rzuceniu palenia ryzyko wystąpienia zawału serca zmniejsza się o połowę. Z każdym kolejnym rokiem ryzyko to dalej maleje, a po około 15 latach może zbliżyć się do ryzyka osoby nigdy niepalącej. U osób z obturacyjną chorobą płuc choroba postępuje znacznie wolniej po pożegnaniu się z nałogiem. W przypadku nowotworów natomiast ryzyko zachorowania zmniejsza się wolniej. Nawet po 20-25 latach byli palacze mają wciąż nieco większe ryzyko wystąpienia nowotworu w porównaniu z osobami nigdy niepalącymi - tłumaczy prof. Jankowski. 

 

Polacy palą mimo choroby

Niepokojące są również statystyki dotyczące pacjentów po przebytym incydencie kardiologicznym. Niedawno ogłoszone wyniki badania POLASPIRE wskazują, że ponad 50 proc. palaczy kontynuuje palenie po zawale serca lub zabiegu angioplastyki wieńcowej (tzw. stentowanie albo balonikowanie). Mimo znacznego rozwoju medycyny w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, w tym rozwoju nowych metod leczenia zespołu uzależnienia od tytoniu, sytuacja w zakresie palenia papierosów przez osoby z chorobami serca i naczyń pozostaje nierozwiązana. Wyzwaniem dla specjalistów jest więc opracowanie nowej, skutecznej strategii państwa. Palącym zagadnieniem już wkrótce zajmą się najlepsi polscy i europejscy kardiolodzy, którzy spotkają się w Krakowie w czasie XI Konferencji „Kardiologia Prewencyjna 2018”. W trakcie konferencji eksperci będą dyskutować z politykami na temat najefektywniejszych metod zmniejszania zagrożenia polskiej populacji chorobami odtytoniowymi.

 

Tekst powstał z okazji XI. Kongresu Kardiologii Prewencyjnej 2018 w Krakowie.

 

— wsp. Ewelina Zych-Myłek, ekspert komunikacji w ochronie zdrowia

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA