fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Bogdan Borusewicz pozywa TVP. Za wyprowadzanie psa

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Wicemarszałek Bogdan Borusewicz wystąpił do sądu przeciwko TVP, która twierdziła, że jako marszałek Senatu latał rządowym samolotem do Gdańska, aby wyprowadzać psa - pisze Onet.

O swoich sądowych zamiarach wobec TVP Bogdan Borusewicz poinformował na Facebooku.

"Wystąpiłem przeciwko TVP do sądu za kłamliwą informację, że latałem samolotem po to by wyprowadzać psa" - napisał Borusewicz.

Pod koniec sierpnia opublikowano wykaz lotów Bogdana Borusewicza z lat 2005-2015. Z dokumentu wynika, że Borusewicz odbył w tym czasie 89 podróży zagranicznych i 12 krajowych. TVP podało informację za "Super Expressem”, który w marcu 2013 r. napisał, że Borusewicz, pełniąc jeszcze funkcję marszałka Senatu, latał służbowym samolotem do domu, by wyprowadzić psa. Teraz do sprawy chciało wrócić TVP - pisze Onet.

W reakcji na pozew, opisuje wicemarszałek Senatu, TVP wysłała pod jego dom ekipę reporterów z kamerą, którzy mieli udokumentować domniemany proceder.

Zespół stanowili: młoda dziennikarka z gdańskiej telewizji i operator kamery.

Jak pisze Borusewicz, po 4 godzinach siedzenia w samochodzie dziennikarka zaczepiła sąsiadkę polityka, która wyszła na spacer ze swoim psem.

Dziennikarka przedstawiła się jako lekarka weterynarii, która zjawiła się na wezwanie Borusewicza, by zająć się jego pupilem.

"Jakie było jej zaskoczenie, gdy usłyszała, że mój pies od dawna nie żyje" - pisze Borusewicz.

Wpis Bogdana Borusewicza skomentował na Twitterze Jarosław Olechowski z TVP.

"Marszałek Borusewicz przez 6 lat nie pozwał se.pl za informację, że na koszt podatników latał z Warszawy do Gdańska żeby wyprowadzić psa. Teraz straszy pozwem dziennikarzy TVP za przypomnienie sprawy" - pisze Olechowski.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA