fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Groźba strajku w SAS

Bloomberg
Załamały się rozmowy ostatniej szansy między pilotami skandynawskich linii SAS i zarządem przewoźnika. Już jest praktycznie pewne, że od 26 do 29 kwietnia 95 proc. pilotów norweskich, duńskich i szwedzkich zatrudnionych w SAS odmówi pracy.

Kolejna runda rozmów z pilotami związków zrzeszonych w SAS Pilot Group załamała się wieczorem we środę, 24 kwietnia. W skład tej grupy wchodzą 4 związki zawodowe: duńska Pilots Association, norweska SAS Flyers Association, Scandinavian Flygerforening i szwedzka Air Line Pilots Association. Piloci domagają się bardziej przewidywalnych, a nie „dynamicznych" godzin pracy oraz wynagrodzeń takich, jak obowiązują obecnie na rynku. W tej chwili — według związkowców — piloci nie wiedzą ile godzin i w jakie dni będą pracowali w danym miesiącu i mają jedynie zagwarantowany jeden wolny weekend miesięcznie. Zdarza się, że w tej sytuacji pilot musi przepracować w 7 kolejnych weekendów.

Między innymi z powodu tej właśnie nieprzewidywalności , ale również poziomu wynagrodzeń strona społeczna wypowiedziała czteroletnią umowę zbiorową na rok przed jej wygaśnięciem. Piloci chcą również odzyskać przywileje utracone podczas restrukturyzacji przewoźnika zakończonej 3 lata temu, w tym gwarancji awansów. Protestują również przeciwko utrzymaniu cięć zarobków z czasów restrukturyzacji, w sytuacji, kiedy wynagrodzenie prezesa linii, Rickarda Gustafssona wzrosło w tym czasie o 38 proc. Średnie wynagrodzenie pilota w SAS, to ok 11 tys. dol. miesięcznie. Za te pieniądze pilot przepracowuje średnio 179 godzin miesięcznie. Związkowcy domagają się również, aby zarząd zrezygnował z zatrudniania pilotów spoza Skandynawii, przede wszystkim z Irlandii, ponieważ uznają to za nieuczciwą konkurencję płacową.

Rzecznik linii, Knut Morten Johansen nie ukrywa, że zarząd ma nadzieję na uniknięcie strajku i osiągnięcie porozumienia dosłownie w ostatniej chwili.

— Dzisiaj jeszcze nie jesteśmy w stanie ocenić w jakim stopniu ucierpią nasze połączenia – mówił rano we czwartek, 25 kwietnia. Przewoźnik bardzo poważnie potraktował zagrożenie strajkiem i już teraz zaoferował wszystkim pasażerom, którzy mają wykupione bilety na podróż w tym okresie bezpłatną zmianę rezerwacji chcąc uniknąć chaosu na lotniskach , oraz dodatkowych kosztów, w tym wypłaty odszkodowań za opóźnione, bądź odwołane loty .

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA