fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Inwestorzy korzystali z kredytów

Bloomberg
Rynek kredytów hipotecznych odbił się od dna. Na najlepsze od 2012 r. wyniki sprzedaży wpłynęły nie tylko dopłaty do kredytów, ale również zakupy mieszkań na wynajem.

Ostatnie miesiące 2015 r. były wyjątkowe dla banków. W czwartym kwartale udzieliły one łącznie 48,7 tys. kredytów o wartości 10,58 mld zł. Liczba nowych „hipotek" była wyższa o 10,84 proc. w ujęciu kwartalnym. Pod względem wartości wzrost wyniósł 9,03 proc.

W ujęciu nominalnym w ciągu ostatnich trzech miesięcy minionego roku banki dały o 4,7 tys. więcej kredytów, na kwotę o ponad 870 mln zł wyższą niż w okresie od lipca do września 2015 r. Natomiast w skali całego roku było to 181,3 tys. nowych „hipotek" o wartości 39,3 mld zł – wynika z najnowszych danych Związku Banków Polskich.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP, wyjaśnia, że na lepszy wynik wpłynęła sprzedaż kredytów w IV kwartale 2015 r. i wyższa, niż zakładano, aktywność klientów.

– Jej źródeł można upatrywać w wielu czynnikach wpływających mobilizująco na decyzje kredytobiorców: przede wszystkim w pojawieniu się od początku 2016 r. 15-proc. wymogu dotyczącego wkładu własnego, konsekwencji dodatkowych obciążeń nakładanych na sektor bankowy i oczekiwanego przez rynek wzrostu kosztów kredytu, a także ze względu na zmiany w programie „Mieszkanie dla młodych" – uważa prezes Pietraszkiewicz.

Okazję do zakupów na rynku mieszkaniowym – przy niskich cenach i rosnącej ofercie mieszkań na rynku pierwotnym – wykorzystali w 2015 r. ci, którzy dysponowali gotówką lub wycofali oszczędności z lokat bankowych i zainwestowali je w nieruchomości przeznaczane na wynajem. To oni – uzupełniająco – sięgali po kredyt hipoteczny. Stąd podwojenie liczby kredytów o LtV do 30 proc. – tłumaczą analitycy centrum AMRON.

Rentowność najmu – w Warszawie ok. 5 proc. netto – zdecydowanie przewyższała zyski z lokat. To – zdaniem bankowców – mobilizowało inwestorów do działania.

Z analizy geograficznej struktury akcji kredytowej wynika, że w dużej mierze to mieszkańcy Warszawy lub kredytobiorcy, którzy chcieli ze stolicą związać się na dłużej, sięgali po „hipoteki". Udział regionu warszawskiego w rynku kredytów mieszkaniowych wzrósł bowiem z roku na rok o 10 pkt proc. i osiągnął 36,33 proc. Oznacza to, że więcej niż co trzeci kredyt przeznaczony był na mieszkanie w stolicy.

Z danych Centrum Amron wynika, że ceny transakcyjne lokali w większości lokalizacji w kraju były w 2015 r. stabilne. Do zwyżek doszło jedynie w trzech największych lokalizacjach, gdzie zainteresowanie kupnem lokum na wynajem było największe. Wzrost cen w IV kw. 2015 r. zanotowano we Wrocławiu (o 157 zł za mkw.), w Warszawie (o 147 zł) oraz w Krakowie (o 133 zł).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA