Reklama
Rozwiń
Reklama

Wybuch gazu w Poznaniu. Cztery osoby nie żyją

Do czterech wzrosła liczba ofiar wybuchu gazu w kamienicy w Poznaniu. Ponad 20 osób jest rannych. Zawaliły się trzy kondygnacje budynku. Trwa akcja ratunkowa

Aktualizacja: 04.03.2018 13:22 Publikacja: 04.03.2018 07:34

Zdjęcie z portalu epoznan.pl

Zdjęcie z portalu epoznan.pl

Foto: Foto: epoznan.pl

Do wybuchu doszło w kamienicy w poznańskiej dzielnicy Wilda, przy ul. 28 czerwca. Ulica na wysokości zawalonego budynku została zamknięta.

W wyniku wybuchu zginęły cztery osoby. Trzy ciała znaleźli strażacy podczas przeszukiwania gruzowiska.

Na miejscu pracują 24 zespoły strażaków, w drodze są wyspecjalizowane zespoły z  Warszawy, na miejscu pracuje też ekipa z psami ze stolicy.

W czterokondygnacyjnym budynku zawaliły się trzy piętra.

Rośnie liczba rannych - wstępne informacje  osób mówiły o ośmiu poszkodowanych, teraz wiadomo, że obrażenia odniosły 22 osoby. Wśród poszkodowanych jest dziecko, kilka osób jest w stanie ciężkim. Wszyscy ranni zostali przewiezieni  do poznańskich szpitali

Reklama
Reklama

Strażakom udało się wydostać spod gruzów mężczyznę, z którym mieli kontakt głosowy.

- Nie wykluczamy, że może być tam jednak więcej osób – mówił Paweł Frątczak, rzecznik straży pożarnej na antenie TVN24.
 
 Na miejscu pracują policjanci, którzy rozmawiają z okolicznymi mieszkańcami. Starają się ustalić, ile osób mogło być w budynku w momencie jego zawalenia.
 
Wiadomo, że kamienica jest prywatna. Było w niej zameldowanych dziewiętnaście osób, ale mogło mieszkać  więcej.  Ocalała część budynku została wyłączona z użytku, ona też grozi zawaleniem.

Relacja mieszkańca Poznania: - W kościele przy Czechosłowackiej wybuch było nie tylko słychać, ale i czuć. Na żaden nr alarmowy nie można było się dodzwonić. Jedna czwarta budynku zmieniła się w stertę gruzu. Klatka schodowa straciła ścianę frontową, ze stojących w okolicy aut wypadły szyby.

Mieszkańcy znajdują się w autobusie MPK. W tej chwili jest tam ok. 15 osób. Są pod opieką służb medycznych.

 Ok. godz. 10 na miejscu tragedii pojawił się  Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Jak podaje MSWiA minister Joachim Brudziński na bieżąco przekazuje informacje o katastrofie budowlanej w Poznaniu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, które otrzymuje od komendanta głównego PSP i wojewody wielkopolskiego.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarzy „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama