fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Prywatne taksówki NASA

Daty startów zaplanowano, tylko pojazdów jeszcze nie ma
SpaceX
Amerykanie wyślą ludzi na orbitę w prywatnych pojazdach już w 2017 roku.
Kontrakt na pierwszy lot załogowy prywatnym pojazdem kosmicznym NASA przyznała firmie SpaceX. Ma się odbyć już za dwa lata, choć kapsuła Dragon w wersji dla astronautów nie jest jeszcze gotowa. W tym samym roku ma również polecieć Starliner budowany przez Boeinga.
Pośpiech Amerykanów jest łatwy do zrozumienia. Obecnie NASA nie ma żadnego pojazdu, z którego mogliby korzystać astronauci do lotów w kosmos. Od czasu wycofania wahadłowców amerykańscy astronauci muszą korzystać z rosyjskich sojuzów. A za miejsce Rosjanie życzą sobie od 70 do 80 mln dolarów. Nic dziwnego, że NASA chciałaby mieć, po pierwsze: coś tańszego, a po drugie: amerykańskiego.
SpaceX Elona Muska była pierwszą prywatną firmą, która otrzymała od amerykańskiej agencji kosmicznej zamówienie na wywiezienie ładunku na orbitę i dostarczenie go na pokład stacji kosmicznej. W 2012 roku wykorzystano do tego rakietę Falcon 9 i kapsułę Dragon. Zmodyfikowany Dragon (tzw. V2) ma pomieścić siedem osób. CST-100 Starliner Boeinga – pięć.
– Decyzja o przyznaniu nam pierwszej misji załogowej to krok milowy i powód do dumy dla naszej firmy – mówi Gwynne Shotwell, szefowa SpaceX. – Kiedy astronauci polecą dragonem na Międzynarodową Stację Kosmiczną, zrobią to na pokładzie najbezpieczniejszego i najbardziej niezawodnego pojazdu w historii.
Ale NASA nie wkłada wszystkich jajek do jednego koszyka – choćby był „najbezpieczniejszy w historii". – Ważne, aby mieć co najmniej dwa różne i solidne systemy wywożenia ludzi i towarów na orbitę, od dwóch amerykańskich firm – przyznaje Kathy Lueders, kierująca Załogowym Programem Komercyjnym w NASA. Drugą firmą jest Boeing, który otrzymał od agencji 4,2 mld dolarów na rozwój statku załogowego. SpaceX dostał wówczas „tylko" 2,6 mld dolarów.
Dwie amerykańskie firmy oczywiście ścigają się między sobą. Boeing obiecuje, że pierwsza, testowa, wersja załogowej kapsuły będzie gotowa w połowie przyszłego roku.
– Pierwszy lot bezzałogowy planowany jest na maj 2017 roku. Później przyjdzie czas na testy elementów bezpieczeństwa załogi – mówi John Mulholland, wiceprezes Boeinga. – Pierwszy lot załogowy chcemy zrealizować we wrześniu 2017 roku. A regularne loty na Międzynarodową Stację Kosmiczną z załogą i zaopatrzeniem ruszą od grudnia 2017 roku.
Amerykanie wybrali również pierwszych czterech astronautów, którzy przetestują prywatne pojazdy. Tym – przyznajmy, ryzykownym – zaszczytem obdarzyli Erica Boe, Roberta Behnkena, Douga Hurleya i Sunitę Williams.
Skoro problem regularnych lotów na orbitę Ziemi NASA przekazała prywatnym firmom, to czym zamierza się zajmować? Według administratora agencji Charlesa Boldena uwalnia to środki na planowaną misję załogową na Marsa.
– Inicjatywa włączenia do prac prywatnych firm sprawia, że te równoległe działania są możliwe – zapewnił Bolden. – Amerykańskie firmy będą dostarczać naszych astronautów na stację, a NASA będzie opracowywać nowe technologie, które pozwolą nam opanować odległy kosmos. Mówię o pojeździe kosmicznym Orion oraz rakietach Space Launch System.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA