fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Koronawirus: pranie tylko w 60 stopniach

Adobe stock
Mycie rąk to nie wszystko. Żeby zminimalizować ryzyko zarażenia wirusem SARS-Cov-2 należy zadbać nie tylko o higienę ciała, ale i odzieży. Jak to zrobić skutecznie?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje okres przeżycia koronawirusa na powierzchniach to od kilku godzin do kilku dni. Pojawia się na nich, gdy chora osoba kaszle lub kicha. Wystarczy jedno kaszlnięcie, by do środowiska uwalniało się ok. 3000 kropel aerozolu zawierających cząstki wirusa. Mogą one lądować na innych osobach, ubraniach i powierzchniach wokół nich, ale niektóre mniejsze cząsteczki mogą pozostać w powietrzu, utrzymując się nawet do trzech godzin, zanim spadną - twierdzą naukowcy z Harvard Medical School.

Godziny na ubraniu

To, jak długo wirus może w takiej formie  przetrwać poza organizmem człowieka,  zależy od rodzaju powierzchni, na której wyląduje, temperatury otoczenia, nasłonecznienia czy wilgotności powietrza. Z badań  National Institute of Health, CDC, UCLA i naukowców z Princeton University w The New England Journal of Medicine wynika, że na  szorstkich materiałach czy tkaninach utrzymuje się krócej niż na płaskich i twardych powierzchniach. Do czterech godzin jest w stanie zachować aktywność na miedzi, do 24 godzin na tekturze i od dwóch do trzech dni na plastiku i stali nierdzewnej. Jak długo będzie się trzymał spodni czy kurtki - dokładnie nie sprawdzono.

Wiadomo jednak, co zrobić, żeby skutecznie pozbyć się go z odzieży. - Koronawirus ma  otoczkę pochodzącą z naszych ludzkich komórek, która zawiera lipidy. A co rozpuszcza lipidy? Detergenty, takie jak mydło czy proszek do prania. Tego typu środki czyszczące niszczy otoczkę wirusa i wirus traci praktycznie  zdolność do zakażania komórek. - tłumaczy prof. Marcin Bańbura, dyrektor Instytutu Medycyny Weterynaryjnej z SGGW. Ważna jest również temperatura prania - Ten wirus nie bardzo lubi podwyższoną temperaturę. Jest taka temperatura referencyjna, do której odnosi się ciepłowrażliwość praktycznie wszystkich wirusów. To jest 56 stp. Celsjusza. Niektóre koronawirusy w takiej temperaturze zachowują aktywność przez 30 minut,  a ten konkretny mniej więcej po dziesięciu minutach ulega zniszczeniu, czyli inaktywacji. Czyli jeśli użyjemy detergent plus 60 stopni, to praktycznie go zniszczymy  - wyjaśnia naukowiec.

60 stopni i 30 minut

Oznacza to, że należy  pożegnać się z praniem, które chroni nasze ubrania, ale nie nas, czyli koniec prania w trzydziestu stopniach. Jeśli chcemy ochronić się przed koronawirusem jak i przed coraz liczniejszymi alergiami (to na marginesie tematu) pierzmy te materiały, które można, w temperaturze 60 stopni i używajmy dłuższych niż 30 minut programów prania, ale za to dokładnie dawkujmy proszki czy płyny.

Większa dawka ani nie zabezpieczy przed wirusem, ani nie wypierze dokładniej. Za to właściwa może  uchronić skórę przed alergią, środowisko przed skażeniem a portfel przed wyciekiem dodatkowej gotówki na nowe detergenty. Prasowanie ubrań jaki ich suszenie w temperaturach powyżej 60 stopni również pomaga w walce z koronawirusem.

Pojawia się też pytanie o pranie dopiero co kupionych rzeczy w polskich sklepach lub tych przysłanych z chińskich sklepów internetowych. Odpowiedź: prać przed noszeniem. Również z tego względu, że najprawdopodobniej na czas transportu ubranie zostało zabezpieczone środkami konserwującymi szkodliwymi dla ludzkiej skóry, a szczególnie dla alergików.

Ocet do czyszczenia

Nie ze względu na koronawirusa. Temperatura i detergenty skutecznie go zwalczyły. Jednak „pranie pralki”  oczyści ją z pozostałości detergentów, zawalczy też z pleśnią. Metoda godna polecenia nie tylko na czas zarazy. Należy wlać do pralki około szklanki octu i włączyć „ pranie bez prania” ustawiając temperaturę powyżej 60 stopni. Tanio i ekologicznie, a zapach octu szybko się ulatnia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA