Katastrofy

Rosja: Samolot rozbił się tuż po starcie. 71 ofiar

Papas Dos from Moscow, Russia (RA-61704 A148(100V) Saratov Airlines DME UUDD 0) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons
Samolot linii lotniczych z Saratowa z 71 osobami na pokładzie zniknął z radarów po wystartowaniu z lotniska w Moskwie. Maszyna rozbiła się ok. 80 km na południowy-wschód od rosyjskiej stolicy.

Rozbity samolot 6W703 to An-148. Maszyna leciała do Orska. Zniknęła z radarów po starcie z lotniska Moskwa-Domodiedowo. Źródło w służbach ratowniczych mówi agencji Interfax, że maszyna rozbiła się i że "nie ma szans, aby ktokolwiek przeżył". Samolot miał rozbić się 80 km na południowy-wschód od Moskwy, niedaleko wioski Argunowo. Wrak samolotu został odnaleziony - informuje agencja TASS.

Przyczyna katastrofy nie jest na razie znana. Rosyjskie Ministerstwo Transportu będzie sprawdzać różne hipotezy w tym te zakładające, iż do katastrofy doszło w wyniku złych warunków pogodowych lub z powodu błędu pilota.

Agencja lenta.ru poinformowała, że w rejonie, w którym rozbiła się maszyna, znaleziono także szczątki helikoptera pocztowego lub rozrzucone listy i przesyłki. Jednak według nieoficjalnych doniesień, rosyjska poczta zdementowała informacje, jakoby miała śmigłowiec na tym obszarze. W dodatku do gwałtownego obniżenia się Antonowa doszło na wysokości niemal dwóch kilometrów - eksperci uważają, że jest mało prawdopodobne, by na takim pułapie operował śmigłowiec.

Na pokładzie samolotu znajdowało się 65 pasażerów i sześciu członków załogi.

Prezydent Rosji Władimir Putin polecił rządowi utworzenie specjalnej komisji w związku z katastrofą. - Putin polecił także odpowiednim służbom przeprowadzić niezbędne operacje poszukiwawcze - powiedział jego rzecznik Dmitrij Pieskow. Rzecznik dodał, że Putin złożył kondolencje rodzinom ofiar.

Do katastrofy miało dojść 7 minut po starcie. Z radarów zniknął dwie minuty po opuszczeniu rejonu lotniska.

 

Linie lotnicze z Saratowa od 2015 roku nie mogły obsługiwać połączeń międzynarodowych, ponieważ kontrola w jednym z samolotów tej linii wykryła, że w kabinie pilotów maszyny znajdowała się osoba nie będąca członkiem załogi.

Linie odwołały się od tego zakazu i wprowadziły zmiany w polityce firmy, dzięki czemu w 2016 roku znów zaczęły obsługiwać międzynarodowe czartery - głównie loty do Armenii i Gruzji.

Źródło: rp.pl/ BBC, The Independent

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL