fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Poziom usług i dóbr w Polsce jest gorszy niż w innych krajach UE

Bloomberg
Nasz kraj należy do pięciu najgorszych w Unii Europejskiej pod względem poziomu zadowolenia konsumentów z oferowanych im dóbr i usług.

Komisja Europejska co dwa lata ocenia poziom zadowolenia konsumentów w UE z oferowanych im towarów i usług. Na zadowolenie składa się bogactwo oferty na danym rynku, możliwość porównywania różnych sprzedawców, zaufanie do sprzedawcy, jeśli chodzi o ochronę praw konsumenta, pojawiające się przy dostawie danego towaru lub usługi, problemy, sposób załatwiania skarg i reklamacji oraz ogólne odczucie, czy dostaliśmy to, czego oczekiwaliśmy.

W najnowszej tabeli wyników, opublikowanej w poniedziałek, dostaliśmy analizę 42 rynków: 29 usług i 13 towarów. Wydajemy na nie 45 proc. naszych konsumenckich budżetów. W ogólnym zestawieniu Polska wypada słabo. Na 28 krajów UE mamy 25. lokatę, za nami znalazły się tylko Hiszpania, Bułgaria i Chorwacja. Na czele rankingu są zaś kolejno: Luksemburg, Austria, Malta, Niemcy i Francja.

To średnia ocena ze wszystkich 42 rynków. Niektóre są w Polsce oceniane lepiej, inne gorzej. Ale żaden rynek produktów nie ma oceny wyższej niż średnia unijna, powyżej średniej znalazło się natomiast sześć rynków usług.

Problemów nie ubywa

W Polsce konsumenci najbardziej narzekają na rynek samochodów używanych. Tutaj ocena punktowa jest aż o 10,2 pkt gorsza niż średnia w UE. Wśród produktów najbardziej od unijnej oceny odstajemy na rynku mięsa i wyrobów mięsnych oraz paliwa do samochodów. Żaden rynek z kategorii towarów nie pogorszył się od ostatniego badania dwa lata temu. Ale też poza nowymi samochodami, nigdzie nie ubyło problemów. Polacy szczególnie narzekają na brak zaufania do sprzedawcy w zakresie ochrony konsumenta i problemy związane z dostawą towaru, natomiast bardziej niż średnio w UE chwalą sobie bogactwo oferty.

Natomiast w kategorii usług bardzo słabo wypadają loterie i hazard online, aż 9,8 pkt gorzej niż średnio w UE. Słabo też, w porównaniu z unijną średnią, oceniamy rynek serwisowania i napraw samochodów oraz utrzymania domu i ogrodu. W ciągu dwóch lat najbardziej wzrosła ocena pociągów (9,5 pkt) oraz telewizji na abonament i publicznego transportu lokalnego. Jedna kategoria jest oceniana gorzej niż dwa lata temu – telefonia komórkowa. W przypadku usług, inaczej niż w przypadku towarów, Polacy narzekają też na bogactwo oferty. Jedynym rynkiem, na którym stosunek oferty do oczekiwań konsumenta jest oceniany w Polsce lepiej niż średnio w UE są przewozy lotnicze.

W raporcie widać różnice geograficzne. Generalnie lepiej wypada 15 krajów starej Unii niż 13 nowych, które jak Polska wstąpiły w 2004 roku lub później. Szczególnie rozziew widać we wszystkim, co dotyczy samochodów. UE-13 wypada natomiast lepiej niż UE-15 w dziedzinie usług telekomunikacyjnych. Ponadto w większości lepsze są kraje Europy Zachodniej i Północnej, gorsze – Wschodniej i Południowej.

Jeśli chodzi o jakość poszczególnych rynków, to widać wyraźnie, że lepiej jest tam, gdzie są rynki otwarte i większa jest łatwość przepływu usług ponad granicami. Tradycyjnie większy jest rozrzut ocen pomiędzy konsumentami z poszczególnych krajów na takich rynkach, jak usługi energetyczne, zaopatrzenie w wodę, transport kolejowy, kredyty hipoteczne i usługi telefonii komórkowej.

Ważny konsument

Największe postępy zanotowano w kategorii usług finansowych – konsumenci mają większe zaufanie do banków, indywidualnych funduszy emerytalnych i funduszy inwestycyjnych niż wcześniej. Jednak usługi te ciągle pozostają najmniej wydajnym sektorem wśród rynków usług.

W ciągu dwóch lat poprawiła się ocena transportu kolejowego, ciągle natomiast wiele do życzenia pozostawia rynek energii oraz telekomunikacyjny. Na tym ostatnim klienci najbardziej narzekają na problemy związane z dostarczeniem oczekiwanej usługi. Ponadto na rynkach różnych usług – dostaw wody, energii, telekomunikacyjnym czy bankowym – konsumenci stosunkowo rzadko zmieniają dostawców. Samo w sobie nie musi to być złe, jeśli przyczyną jest wysoki poziom satysfakcji z obecnego dostawcy. W najnowszym rankingu KE zapytała jednak o powody tej niechęci i okazało się, że ważną przyczyną jest przekonanie o trudności zmiany dostawcy. Lub nawet złe doświadczenie: była próba zmiany, ale nieudana.

– Z tegorocznej tablicy wyraźnie wynika, że przyjazne dla konsumenta zasady, reformy rynkowe, jak również skuteczne egzekwowanie zasad ochrony konsumentów doprowadziły do zwiększenia zaufania konsumentów do rynków – powiedziała Vera Jourova, komisarz do spraw sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci. – Musimy utrzymać tę pozytywną tendencję, zwłaszcza w przypadku rynków, które nadal nie spełniają oczekiwań konsumentów, takich jak telekomunikacja i energetyka. Dlatego właśnie konsumenci stanowią centralny element projektów priorytetowych Komisji, takich jak jednolity rynek cyfrowy i unia energetyczna – zapowiedziała czeska komisarz.

Podyskutuj z nami na Facebooku www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia Polscy konsumenci najbardziej narzekają na rynek samochodów używanych. Z czego to wynika?

Opinia

Monique Goyens, dyrektor generalna BEUC (Europejskiej Organizacji Konsumenckiej)

Usługi finansowe i dostawy energii pozostają rynkami najgorzej ocenianymi przez konsumentów. Produkty finansowe, w tym kredyty hipoteczne, emerytury i inwestycje, powinny być prostsze. Tym bardziej że, jak pokazują liczne skandale, doradztwo oferowane klientom przez sektor finansowy jest często wątpliwej jakości. Konsumentom powinno się oferować produkty standardowe, doradztwo powinno mieć na uwadze ich interes, a nie banków, powinien też się poprawić nadzór finansowy. Również rynek dostaw energii jest źle oceniany przez konsumentów – zaufanie klientów oraz możliwość porównywania ofert są niskie. Komisja Europejska powinna wziąć to pod uwagę, gdy będzie przedstawiała w grudniu nowe propozycje dotyczące rynku elektryczności.

Bariery w internecie

Komisja Europejska co dwa lata naprzemiennie z tabelą wyników rynków konsumenckich publikuje tabelę wyników dotyczącą otwarcia rynków konsumenckich na konkurencję unijną.

W ostatnim, opublikowanym we wrześniu 2015 roku, widać było, że ciągle rynek internetowy jest nie dość zintegrowany. Tylko 14 proc. unijnych firm sprzedaje online klientom z innych państw Unii Europejskiej, podczas gdy 37 proc. oferuje taką możliwość klientom krajowym. O zdanie zapytano konsumentów i okazało się, że 38 proc. ufa zakupom internetowym z innych krajów UE.

Wiele firm stosuje zresztą obostrzenia geograficzne i nie chce sprzedawać klientom z innych państw unijnych lub też kieruje ich do innych dostawców, gdzie cena jest wyższa. Ponadto klienci boją się, że poziom ochrony konsumenta jest różny w różnych krajach i nie wiedzą, jak będą mogli załatwiać reklamacje czy zwroty w razie problemu.

Podobne obawy mają też firmy, szczególnie małe i średnie, których nie stać na analizę prawną przepisów obowiązujących w poszczególnych krajach Unii Europejskiej.

Z możliwości sprzedawania przez internet poza granicami swojego kraju korzysta tylko 7 proc. firm z tego segmentu. Małe podmioty obecne tylko w internecie muszą rocznie płacić ok. 9 tys. euro za dostosowanie swojej oferty do przepisów prawa kraju sprzedaży, Komisja Europejska próbuje uprościć część kontraktów, ale na razie jeszcze decyzji w tej sprawie nie ma.

Według Brukseli gdyby konsumenci mogli korzystać w pełni z całego rynku internetowego w UE, zaoszczędziliby rocznie 11,7 mld euro.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA