fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

USA wstrzymują się z groźbą podwyżki ceł wobec Unii Europejskiej

Bloomberg
Stany Zjednoczone na razie wstrzymają się z podwyżką ceł o wartości 7,5 mld dolarów na towary z UE i Wielkiej Brytanii.

Unia Europejska i Stany Zjednoczone próbują zakończyć szesnastoletnią już walkę handlową na tle pomocy publicznej dla europejskiego Airbusa i amerykańskiego Boeinga, rywalizujących ze sobą producentów samolotów. W zeszłorocznej odsłonie walki USA podniosły cła na ponad 100 artykułów, w tym whisky single malt czy sery.

- UE i państwa członkowskie nie podjęły działań koniecznych do wykonania decyzji WTO. Stany Zjednoczone są jednak zdecydowane uzyskać długoterminowe rozstrzygnięcie sporu – powiedział, cytowany przez BBC, Robert Lighthizer wysoko postawiony przedstawiciel USA ds. handlu.

Unia Europejska decyzję USA przyjęła z rezerwą, wyrażając ostrożne uznanie dla decyzji o niezaostrzaniu sporu handlowego.

Na decyzję Amerykanów mogło wpłynąć postępowanie Airbusa. Koncern zapowiedział w zeszłym miesiącu zmianę niektórych umów będących powodem konfliktu. Producent samolotów twierdzi, że wprowadzane zmiany wyeliminują „jakiekolwiek uzasadnienie" dla amerykańskich ceł. Airbus chce, między innymi, podwyższenia oprocentowania pożyczek od Francji i Hiszpanii.

Posunięcie Airbusa skłoniło UE do wezwania, by Amerykanie znieśli „nieuzasadnione" cła. Zniesienia ich domagają się również amerykańskie firmy, którym rosną koszty importu popularnych produktów.

Stany Zjednoczone wprowadziły cła na towary o wartości 7,5 mld dolarów w 2019 roku zaraz po tym, jak Światowa Organizacja Handlu (WTO) orzekła, że pomoc państw UE dla Airbusa, udzielona na uruchomienie produkcji samolotów A380 i A350 jest nielegalne i USA mogą wykonać kroki odwetowe. W kolejnych krokach, USA podniosły w lutym cło na samoloty z 10 do 15 procent. Niedawno zaś zagroziły rozszerzeniem ceł na kolejne kategorie produktów – wśród zagrożonych cłami są filety z łososia, gin i oliwki.

W ramach drobnych poprawek w środę z listy poddanych cłom produktów zniknęły kruche ciastka z Wielkiej Brytanii, za to dodano do niej dżemy z Francji i Niemiec.

Zdaniem Amerykanów Airbus nie robi nic, by UE mogła uniknąć ceł. Z kolei Airbus czuje się traktowany niesprawiedliwie w sytuacji obecnego kryzysu. Z kolei Unia Europejska w niosła własną sprawę kwestionując dotacje udzielane Boeingowi przez rząd USA i czeka na decyzję WTO określającą, jak duże mogą być sankcje Unii wobec USA.

- W przypadku braku porozumienia Unia będzie gotowa w pełni skorzystać z własnych praw do sankcji – mówił w zeszłym miesiącu komisarz ds. handlu Phil Hogan. Konflikt na tle Airbusa komplikuje również stosunki handlowe między Wielką Brytanią a USA. Szczególnie mocno cierpią na cłach producenci szkockich whisky typu single malt.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA