fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Konsalnet przygotowuje się do debiutu na GPW

123RF
Konsalnet, gracz numer dwa na polskim rynku ochrony, przygotowuje się do debiutu na GPW. Zapowiada też przyspieszoną konsolidację w rozdrobnionej dziś branży.

Prospekt emisyjny Konsalnetu poddawany jest właśnie weryfikacji w Komisji Nadzoru Finansowego. Zarząd spółki wprawdzie zastrzega, że na tym etapie procedury dopuszczenia do obrotu publicznego nic nie jest jeszcze przesądzone i wciąż bierze pod uwagę drugą opcję, czyli poszukiwania strategicznego inwestora branżowego, ale nie kryje, że zależy mu, by giełdowa ścieżka potwierdziła wartość firmy.

Konsalnet to potentat ochrony obsługujący wielkie sieci handlowe i inne firmy. Ma rozwinięty system konwojowania i liczenia gotówki, z flotą bankowozów i profesjonalnymi liczarniami pieniędzy w całym kraju.

Fundusz wychodzi

Większościowy akcjonariusz Konsalnetu, fundusz inwestycyjny Value4Capital Eastern Europe, już od dawna zapowiadał wyjście z biznesu security w Polsce. – To naturalna kolej rzeczy, że fundusz wycofuje się po zrealizowaniu zakładanych celów i wyczerpaniu możliwości rozwojowych – komentuje Sławomir Wagner, wieloletni prezes Polskiej Izby Ochrony. – Fundusz osiągnął sporo: od 2009 r. udało się V4C skonsolidować sporą część polskiego rynku ochrony i zbudować firmę zajmującą drugą pozycję w krajowym rankingu branży.

Po zeszłorocznej rewolucji związanej z ozusowaniem umów-zleceń, która podniosła koszty i była trudną próbą dla całego zatrudniającego 250 tys. pracowników sektora ochrony, Konsalnet musiał zredukować zatrudnienie o 3 tys. osób. Renegocjował setki umów z klientami, ale utrzymał pozycję i na początku tego roku, po kolejnym zakręcie związanym ze skokiem kosztów pracy (wyższa minimalna płaca godzinowa), wciąż kusił przyzwoitymi wynikami.

– Nasza firma zniosła reformy i wstrząsy na rynku lepiej niż konkurenci z branży – twierdzi Jacek Pogonowski, prezes Konsalnetu. – W zeszłym roku, po dwóch latach wzrostu, przychody spółki przekroczyły 824 mln zł (wyniku nie podaje, bo prospekt jest w KNF – red.), zatrudnienie sięgnęło 20 tys. pracowników – dodaje prezes.

Potencjalnych inwestorów firmy zniechęca wygórowana cena, twierdzą przedstawiciele branży. Jednak wiosną 2017 r. nieoczekiwanie 110 mln euro zaoferował za nią bliskowschodni producent systemów zabezpieczeń China Security & Fire. Ale w lipcu niespodziewanie zrezygnował z uzgodnionej transakcji.

– Żałujemy, że fuzja nie doszła do skutku. Złożyło się na to wiele przyczyn, na które nie mieliśmy wpływu, przede wszystkim decyzja chińskiego państwowego regulatora, który nie zgodził się na inwestycję – mówi szef Konsalnetu.

Ale życie toczy się dalej i polska firma uznała, że jedną z dróg rozwoju może być upublicznienie. Jacek Pogonowski: – Oczekujemy, że wejście na giełdę ugruntuje wiarygodność Konsalnetu. A w branży ochrony osób i mienia zaufanie to kluczowa sprawa.

Firma nie informuje jeszcze, jaką część akcji przy okazji debiutu sprzeda fundusz i czy sam Konsalnet nie podniesie przy okazji kapitału.

Mniejsze rozdrobnienie

Zdaniem Pogonowskiego giełdowym planom sprzyja normalizacja ochroniarskiego biznesu. Szok, który wywołały reformy rynku pracy, do tego skok kosztów i obecna nasilająca się presja płacowa, zmusiły zarządy wielu firm do wysiłku i zapoczątkowały podnoszenie standardów w branży. Przyczyniły się też do zmiany postawy klientów i racjonalizacji ich oczekiwań cenowych. Dlatego, zdaniem branży, prognozy są pomyślne.

Rynek ochrony osób i mienia, wart w 2016 r. prawie 9 mld zł, rósł w ostatnich latach w tempie kilkunastu procent rocznie, i to mimo wcześniejszych pesymistycznych przewidywań. Takie tempo wzrostu jest oczywiście nie do utrzymania. – Zbliżamy się tu do modelu zachodniego, gdzie przy braku niespodziewanych czynników rynek ochrony osób i mienia rośnie kilka punktów procentowych powyżej tempa wzrostu PKB – mówi Jacek Pogonowski.

Zarząd Konsalnetu ocenia, że to dobrze, iż zmiany regulacji płacowych oczyściły pole gry, bo skoro w tym biznesie trzeba teraz wyłożyć karty na stół, szybko się okaże, która spółka jest w stanie utrzymać się na powierzchni. Szef Konsalnetu przekonuje, że rynek czeka teraz konsolidacja wokół liderów branży, choć wyjątkowego rozdrobnienia w branży z dnia na dzień ograniczyć się nie uda.

Pogonowski: – Przewiduję szybszy niż dotychczas rozwój technicznych systemów zabezpieczeń, opartych na bardziej zaawansowanych technikach analityki obrazu. A że na proponowanie inteligentnego monitoringu będzie stać większych graczy, bo innowacyjne systemy są bardziej kosztowne i wymagają inwestycji, to dla konsolidacji na tym rynku nie ma alternatywy – zapewnia prezes Konsalnetu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA