fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Audytorzy odnajdują się w nowej rzeczywistości

123RF
Mijają cztery miesiące od wejścia w życie nowej ustawy o biegłych rewidentach. Co się zmieniło i kto zapłaci za zmiany?

Skrócona rotacja oraz rozdział doradztwa i audytu w badanych podmiotach – to tylko niektóre zmiany, z którymi muszą się mierzyć biegli rewidenci od 21 czerwca. Ma to podnieść jakość badania, zwiększyć niezależność audytora oraz przyczynić się do dekoncentracji rynku.

Zdaniem ekspertów w tym ostatnim obszarze skutek może być przeciwny – szczególnie w segmencie jednostek zainteresowania publicznego (czyli m.in. firm giełdowych), bo to właśnie tam najmocniej przykręcono śrubę.

Branża o zmianach

Niezadowolenia nie kryją same spółki, które muszą się liczyć z wyższymi kosztami. Podobnie zresztą jak audytorzy.

– Chodzi o wyższe opłaty ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, wyższe opłaty z tytułu nadzoru, wyższe potrzeby raportowania do regulatora i Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, co też jest związane z dodatkowymi nakładami zarówno na systemy komputerowe, jak i koszty personalne – wymienia Andre Helin, prezes BDO. Jego zdaniem trudno na razie ocenić, jak nowe przepisy przełożą się na jakość badanych sprawozdań.

PIBR potwierdza, że restrykcyjność ustawy zwiększa nowym graczom bariery wejścia na rynek, a niektórych ryzyko sankcji skłoni wręcz do wyjścia z niego.

– Zwiększenie wymogów co do sposobu organizacji audytorów badających JZP czy nieznany wcześniej nadzór w formie inspekcji również z pewnością wyciśnie z tego sektora rynku firmy, mające po jednym, dwóch klientów należących do kategorii JZP – uważa Krzysztof Burnos, prezes PIBR. Dodaje, że łatwiej do nowych wymogów dostosują się ci, którzy już działają na rynku, ale jeśli zdecydują się pozostać w sektorze JZP, to kluczowe będzie dla nich opracowanie strategii uwzględniającej m.in. pięcioletni (najkrótszy w UE) okres rotacji. – Nie mogą ograniczyć się do obsługi kilku klientów – najpóźniej w czwartym roku współpracy muszą już mieć gotową kolejną zmianę tej sztafety – podkreśla Burnos.

O wyzwaniach w branży dyskutowali uczestnicy dorocznej konferencji audytingu, która odbyła się 16–18 października. Była również mowa o narzędziach informatycznych, raportowaniu danych pozafinansowych oraz o wzmacnianiu zaufania do profesji audytora.

Wielka czwórka rośnie

Największą batalię stoczono o podział audytu i usług doradczych. Te ostatnie odpowiadają za gros przychodów m.in. w tzw. wielkiej czwórce, czyli w Deloitte, EY, KPMG i PwC. Czy wpływ nowej ustawy jest już widoczny w jej wynikach? Raczej nie, zważywszy, że weszła w życie pod koniec czerwca. Nie ma też szczegółowych danych dotyczących „polskiego" biznesu.

Deloitte w minionym roku obrotowym (trwał do końca maja 2017 r.) globalnie wypracował 38,8 mld dol. przychodów. To o 7,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Z kolei KPMG rok skończyło 30 września 2016 r. Wypracowało 25,4 mld dol. (+ 8 proc.). Z kolei w PwC globalne przychody w roku zakończonym 30 czerwca 2017 r. wyniosły 37,7 mld dol (+7 proc.). Największą dynamikę zanotowała Europa Środkowo-Wschodnia. Wysoką, ponad 12-proc. zwyżką pochwaliły się polskie spółki. W ciągu roku zwiększyły zatrudnienie o prawie tysiąc osób. Żadnych szczegółów dotyczących Polski nie ujawnia EY, a jego globalne przychody w roku zakończonym 30 czerwca 2017 r. wyniosły 31,4 mld dol. (+7,8 proc.).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA