fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Na czele resortu finansów musi stanąć ktoś odważny

materiały prasowe
Choć stan finansów państwa na razie jest dobry, następca min. Teresy Czerwińskiej musi przygotować je na gorsze czasy.

Choć jeszcze w wtorek minister finansów Teresa Czerwińska brała udział w posiedzeniu rządu, jej odejście jest już praktycznie przesądzone. Wedle naszych informacji w poniedziałek nastąpi zaprzysiężenie nowych członków rządu w miejsce tych, którzy odchodzą do Parlamentu Europejskiego oraz w miejsce właśnie min. Czerwińskiej. Nie jest rozstrzygnięte, kto ją zastąpi. Wiadomo, że powinna to być osoba budzącą zaufanie zarówno polityków PiS, jak i rynków finansowych.

Giełda kandydatów

We wtorek po południu listę prawdopodobnych kandydatów otwierał wiceminister finansów Leszek Skiba (na tym stanowisku od 2015 r.). Skiba jest ekonomistą, pracował m.in. w NBP, ale jest postrzegany jako człowiek PiS, możliwe więc, że jego kandydatura zostanie ciepło przyjęta na Nowogrodzkiej.

Wiceminister finansów Leszek Skiba...

W grę wchodzi też inny zastępca Czerwińskiej – Marian Banaś, szef Krajowej Administracji Skarbowej. Był już wiceministrem finansów w pierwszym rządzie PiS, jest też pomysłodawcą scalenie służb podatkowych i celnych w jeden organizm, właśnie w KAS, co miało przyczynić się do uszczelnienia systemu podatkowego, uważanego za wielki sukces rządu PiS.

...oraz szef KAS Marian Banaś są wymieniani jako kandydaci na nowego ministra

Na giełdzie nazwisk są też kandydaci z rynku. Jeszcze we wtorek przed południem wymieniany tu był Marek Dietl, prezes GPW, ale już wieczorem pojawiły się informacje, że zostaje w spółce.

Wedle innej wersji pieczę nad finansami państwa miałby objąć premier Mateusz Morawiecki (już raz łączył funkcje wicepremiera, ministra finansów i rozwoju) lub w jego imieniu Jacek Sasin. To sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i znany polityk PiS.

Zdaniem organizacji pracodawców finansami powinna zarządzać osoba nie tyle polityczna co merytoryczna. – Dobrze byłoby, by był to przede wszystkim fachowiec, który dobrze orientuje się w kwestiach ekonomicznych – ocenia Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

– Radykalna zmiana wobec linii, jaką realizowała minister Czerwińska, nie wydaje się pożądana – komentuje Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. – Na tym stanowisku widziałbym osobę, która dba o interes publicznych, a więc o długofalowe interesy kraju – zaznacza.

– Musi to być osoba odpowiedzialna i odważa – komentuje Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – To znaczy taka, które będzie w stanie pokazać rządowi ryzyka, jakie rysują się przed finansami państwa po 2020 r. i przedstawić rozwiązania, inne niż podwyżki podatków, jak uniknąć tych ryzyk – dodaje.

Ciężar „piątki"

Czerwińska, jak mówi sama o sobie, jest przede wszystkim ekonomistą, a nie politykiem. Jej priorytetem była realizacja polityki solidarnościowej PiS przy utrzymaniu dyscypliny finansów publicznych. W tę strategię niezbyt wpisywała się nowa „piątka" PiS ogłoszona pod koniec lutego. Koszty tego pakietu (m.in. 13. emerytura, rozszerzenie 500+ na każde dziecko i reforma podatkowa) to ok. 40 mld zł. Tymczasem w finansach publicznych była przestrzeń na działania za 10 mld zł i to głównie prorozwojową modyfikację podatków.

Z naszych informacji wynika, że Czerwińska podjęła decyzję o odejściu wiele tygodni temu, ale przygotowała plan finansowy państwa do 2022 r. przewidujący wzrost obciążeń podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA