fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

„Polski Ład” PiS grzebie plany likwidacji OFE

shutterstock
Jeżeli rząd chce oddać pieniądze z otwartych funduszy emerytalnych Polakom, to nie powinien ich w żaden sposób opodatkowywać – przekonują eksperci.

Prace nad ustawą, która ma zlikwidować OFE, utknęły niespodziewanie tuż przed ostatecznym głosowaniem w Sejmie. Rozbiły się prawdopodobnie o spory wewnątrz koalicji wokół Krajowego Planu Odbudowy. Teraz nie da się do nich wrócić, tak by ustawa miała szansę wejść w życie w zapisanych w niej terminach. Gdyby rząd upierał się przy swoim pomyśle, musi ponownie przygotować i złożyć w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie.

Podatki tylko na wyjściu

Tyle że po prezentacji Polskiego Ładu i zapowiedzi zwolnienia z podatku emerytur w wysokości do 2500 zł miesięcznie stracił argument na rzecz pobrania przy okazji 15-proc. opłaty przekształceniowej. Opłata miała być pobrana w dwóch ratach, w tym i w przyszłym roku, od tej części aktywów OFE, które ich członkowie zdecydują się przenieść na swoje IKE. Opłata, jak przekonywał rząd, miała być odpowiednikiem podatku, który w przyszłości, przy wypłacie emerytury, państwo pobierze od oszczędności tych dzisiejszych członków OFE, którzy swoje zgromadzone tam pieniądze przeniosą do ZUS. Właśnie ten punkt planu rządowego budził od początku największe kontrowersje. Mówiło się o podatku Morawieckiego, o skoku rządu na kasę członków OFE, wreszcie o sowitej prowizji za przeksięgowanie oszczędności zgromadzonych w OFE z jednego rachunku na drugi.

– System podatkowy jest skonstruowany w ten sposób, że ewentualny podatek pobiera się przy wypłacie świadczenia emerytalnego, a nie na długo przed tym, czyli w tym przypadku przy przeniesieniu oszczędności z OFE na IKE – przekonuje Paweł Wojciechowski, główny ekonomista Pracodawców RP. Jego zdaniem po zapowiedzi zwolnienia większości emerytur z podatku nie można mówić o jakiejkolwiek ekwiwalentności opłaty przekształceniowej względem tego podatku.

Zdaniem Oskara Sobolewskiego, eksperta Instytutu Emerytalnego, plan rządu od początku był skokiem na kasę. Obaj eksperci zauważają też, że już dzisiaj wielu emerytów płaci efektywnie, czyli po odliczeniu różnych ulg, podatki niższe niż 15, a nawet 10 proc.

W poniedziałek pojawiły się nieoficjalne informacje, że w związku z planowanym zwolnieniem większości emerytur z podatku rząd chce obniżyć opłatę przekształceniową do 10 proc.

– Pomysł obniżenia tej opłaty do 10 proc. należy z jednej strony ocenić dobrze, bo skok na OFE zmniejsza się o 30 proc., z drugiej źle, bo członkowie OFE tracą 10 proc. swojego kapitału – ocenia Oskar Sobolewski. – Nadal nie ma faktycznego uzasadnienia do zmniejszenia kapitału emerytalnego Polaków. Jeżeli rząd chce oddać pieniądze z OFE, to nie powinien dzisiaj ich w żaden sposób opodatkowywać. Ewentualne podatki mogą być na wyjściu, a nie w momencie transferu – dodaje. Ekspert ma nadzieję, że zmiany w OFE poprzedzi poważna debata.

Giełda czeka spokojnie

– Nie ma dziś na rynku giełdowym dyskusji na temat dalszych losów zmian OFE w kształcie innym niż zaproponowany do tej pory przez rząd. Na jakiekolwiek ruchy cenowe z tym związane jest zdecydowanie za wcześnie. Nie ma nowego projektu ustawy w tej sprawie, nie ma żadnych decyzji – mówi Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM. Zwraca uwagę, że także w Polskim Ładzie nie ma na ten temat ani słowa. – Zresztą także na niektóre zapisane tam zapowiedzi rynek patrzy dziś raczej z przymrużeniem oka – mówi Maciej Marcinowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA