fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Polacy rzucili się na złoto. Idą nowe rekordy

złoto
Adobe Stock
Prognozy się potwierdziły, w niepewnym pandemicznym 2020 Polacy kupili niemal dwa razy tyle złota inwestycyjnego co rok wcześniej. To nie koniec boomu.

Konsumenci w związku z niskimi stopami procentowymi oraz ogólną niepewnością na rynku w związku z pandemią zareagowali podobnie jak podczas innych kryzysów, czyli ruszyli po złoto. Zawsze uważane za bezpieczną i stabilną lokatę latem podbiło cenowe rekordy w ślad za eksplozją zainteresowania na całym świecie.

– Wedle naszych wstępnych szacunków popyt na złoto w całym 2020 r. wyniósł około 9,3 ton – mówi Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark. – Zdecydowanie najpopularniejszymi produktami pozostają sztabki i monety jednouncjowe, a także mniejsze sztabki o wadze 1, 2 i 5 gramów. Jeśli chodzi o złote monety, największym zainteresowaniem wśród klientów cieszyły się Australijskie Kangury, Wiedeńscy Filharmonicy, Krugerrandy oraz Kanadyjskie Liście Klonowe – dodaje.

Idą nowe rekordy

7 sierpnia złoto kosztowało jak dotąd najwięcej w historii – 2061,5 dol. za uncję. Od tego czasu cena nieco spadła, ale nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Kolejne miesiące nie zapowiadają się na spokojne, więc popyt powinien rosnąć. Od miesięcy cena jest dość stabilna, kształtuje się w przedziale 1,8–1,9 tys. dol. za uncję. Sprzedawcy są spokojni o zainteresowanie klientów. – Otworzyliśmy nowe oddziały, zainwestowaliśmy w nowe punkty outletowe, mamy wystarczająco duże zapasy złota, żeby obsłużyć wszystkich zainteresowanych klientów – mówi Jarosław Żołędowski, prezes Mennicy Skarbowej. Narastająco za trzy kwartały 2020 r. spółka osiągnęła 345 mln zł przychodów i 15,2 mln zł zysku netto. – W czwartym kwartale także obserwowaliśmy sprzedaż na zadowalającym poziomie, porównywalnym do poprzedniego okresu. Warto jednak zauważyć, że w zakresie sprzedaży listopad 2020 r. był najlepszym okresem w naszej historii – dodaje. Firma w ciągu trzech kwartałów 2020 r. sprzedała około 1,5 tony złota, czyli 70 proc. więcej niż w roku ubiegłym. – Perspektywy rozwoju rynku i wzrostu popytu na złoto od kilkunastu miesięcy pozostają na wysokim poziomie. Istnieje potencjał do kolejnego wzrostu ceny w perspektywie dwóch–trzech lat – dodaje.

Bariera 2 tys. dol. za uncję może zostać ponownie przekroczona w okresie średnioterminowym, natomiast wyższy poziom rzędu 2,5–3 tys. dol. to właśnie perspektywa dwóch–trzech lat.

Jubilerzy też na fali

– Po listopadowym lockdownie konsumenci aktywnie wrócili do zakupów stacjonarnych. Obniżony traffic rekompensowała rosnąca wysokość paragonu i zdecydowanie kupujących. Klienci wiedzieli dokładnie, jakich produktów szukają, utrzymało się wysokie zainteresowanie produktami ze złota – mówi Łukasz Bernacki, prezes zarządu W.Kruk.

Firma w listopadzie otworzyła też salon Patek Philippe, najbardziej luksusowej marki świata zegarmistrzowskiego. Zgodnie z przewidywaniami tak wysoka półka produktów jest bardzo odporna na kryzys, a okoliczności związane z pandemią nie miały negatywnego wpływu na popyt. Zainteresowanie zegarkami Patek Philippe jest bardzo wysokie i mimo iż proces sprzedaży jest selektywny i dość długi, duża część m.in. topowych modeli trafiła do nowych właścicieli jeszcze przed świętami – dodaje prezes.

Również Mennica Polska przyznaje, że wzrost zainteresowania kruszcem był ogromny. Za pośrednictwem spółki do klientów trafiło 1,8 tony złota, co oznacza wzrost o ponad 50 proc. w ujęciu r./r. Największym zainteresowaniem klientów cieszyły się przede wszystkich sztabki 100, 1000 i 250 gram, jak również monety bulionowe Filharmonicy Wiedeńscy oraz Krugerrand. W 2020 r. mieliśmy do czynienia również z ponadprzeciętnym popytem na srebro.

Klienci firmy odebrali produkty z tego kruszcu o łącznej masie 1,5 tony.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA