fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Chcą zabijać foki, by uchronić ludzi przed rekinami

Pixabay
Mieszkańcy półwyspu Cape Cod w stanie Massachusetts proponują wprowadzenie uboju fok. Ich zdaniem wysoka liczebność tego gatunku powoduje, że blisko brzegu coraz częściej pojawiają się rekiny.

U wybrzeży Nowej Anglii widok żarłaczy białych jest coraz częstszy. We wrześniu ubiegłego roku 26-letni mężczyzna zmarł po tym, jak został ugryziony podczas wsiadania na deskę. Był to pierwszy śmiertelny atak rekina w Massachusetts od 1936 roku.

Miesiąc wcześniej, 61-letni pływak został zaatakowany. Cudem przeżył atak rekina. 

Wielu mieszkańców za obecną sytuację wini foki, które przyciągają je do brzegu. Foki szare niemal całkiem zniknęły z Nowej Anglii z powodu masowych polowań. Wprowadzono w 1972 roku ochrona spowodowała, że obecnie wokół Cape Cod mieszka ich obecnie około 50 tys.

Jednym z proponowanych rozwiązań jest zabijanie fok w celu kontrolowania ich populacji. Praktyka ta jest stosowana w przypadku innych gatunków zwierząt, m.in. ptaków, gryzoni, a nawet kangurów.

Zwolennicy tego pomysłu twierdzą, że jest to najbardziej skuteczne rozwiązanie. Firmy działające w branży turystycznej uważają, że ich obroty spadają, ponieważ gości obawiają się ataków rekinów.

Inni twierdzą, że liczba fok stwarza również inne problemy - tracą na tym rybacy, a na okolicznych plażach unosi się nieprzyjemny zapach.

Ekolodzy uważają, że zabijanie fok w celu ochrony ludzi jest okrutne, zważywszy na to, jak rzadko dochodzi do ataków rekinów.

Zdaniem niektórych naukowców zabijanie fok byłoby nieskuteczne, ponieważ sztuki usunięte z Cape Cod wkrótce byłyby zastąpione przez foki z innych obszarów.

Jeszcze inni twierdzą, że debata na ten temat jest bezcelowa, ponieważ prawo federalne zakazuje zabijania fok.

Źródło: Yahoo
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA