fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Dziennikarze Rzeczpospolitej wygrali w Strasburgu

123RF
Europejski Trybunał Praw Człowieka zarzucił polskim sądom, że nie dostrzegły roli prasy polegającej na kontrolowaniu życia publicznego.

Sprawa dotyczyła dziennikarza Andrzeja Stankiewicza oraz wydawcy i byłego redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej" Grzegorza Gaudena. W styczniu 2011 r. Sąd Najwyższy nakazał przeprosić znaną prawniczkę Dorotę Szubielską za naruszenie jej dóbr osobistych. Sugestia, że uczestnicząc w pracach legislacyjnych podkomisji sejmowej, uchybiła zasadom uczciwości, była zdaniem SN nieprawdziwa.

Chodziło o publikacje: „Mafia podatków nie zapłaci. Zmienią podejrzane prawo" i „Przestępstwo podatkowe łatwiej się przedawni". Autorzy sugerowali w nich, że pani Szubielska, zmieniając w podkomisji art. 181 ordynacji podatkowej, nie tylko przekroczyła swoje uprawnienia jako ekspert Krajowej Rady Radców Prawnych, ale i przyczyniła się do tego, że prokuratura nie mogła ścigać mafii paliwowej. Sąd okręgowy oddalił jej powództwo w całości. SA zmienił wyrok na jej korzyść i nakazał przeprosić Szubielską. Sprawa trafiła do SN. Ten podtrzymał wyrok SA. Sprawa trafiła do ETPCz.

Dziennikarze wygrali. Trybunał zauważył, że po ich artykułach art. 181 ordynacji przywrócono do wersji sprzed zmian zaproponowanych przez mec. Szubielską. Zdaniem Trybunału polskie sądy (apelacyjny i SN) nie wzięły pod uwagę, że materia tekstu „była bardzo poważna i w oczywisty sposób wielkiej wagi społecznej". A oba sądy pominęły rolę prasy polegającą na kontroli życia publicznego. ETPCz zauważył też, że tytuły zostały „zrównoważone przez sposób, w jaki dziennikarze przedstawili fakty", a śródtytuły „odwoływały się do faktów".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA