fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Ukraiński sposób na szarą strefę

Flickr
Kijów rozpoczął wyprowadzanie gospodarki z szarej strefy. Dziś stanowi ona ok. 38 proc. realnego PKB.

Bank centralny Ukrainy (NBU) przeprowadził pierwsze z zaplanowanych działań mających zmniejszyć szarą strefę w kraju. Zmniejszył limit gotówkowych transakcji dla osób fizycznych ze 150 tys. hrywien dziennie do 50 tys. (czyli z 5,5 tys. dol. do 1,8 tys. dol). Ma to ustabilizować napływ gotówki do banków, przyspieszyć obrót i zmniejszyć wykorzystywanie gotówki, co przyspieszy rozwój sektora bankowego.

„Chcemy usunąć szarą strefę z gospodarki poprzez ograniczenie możliwości legalizacji dochodów z niej pochodzących. Chodzi m.in o operacje zakupu i sprzedaży za gotówkę kosztowności, nieruchomości, drogich usług. Wprowadzone przez nas ograniczenie będzie też wspomagać istotne zmniejszenie gotówki w obrocie i w wielkościach przekraczających bieżące potrzeby konsumentów" – głosi komunikat NBU.

Według wyliczeń resortu gospodarki w pierwszej fazie wprowadzania ograniczeń szafa strefa zmniejszy się o 2 proc. PKB rocznie.

– Decyzja NBU nie wpłynie na interesy zwykłych ludzi. Ponad 90 proc. z nich zarabia dziennie mniej niż 50 tys. hrywien. Do tego uzdrowimy gospodarkę i system finansowy kraju. A to pozwoli z kolei uniknąć bankowych szoków w przyszłości – ocenił Stepan Kubiw, były prezes NBU, a obecnie pierwszy wicepremier i minister gospodarki.

– To krok w dobrym kierunku. Tak postępują też kraje Unii, gdzie transakcje zostały ograniczone do 1–2 tys. euro gotówką dziennie. Pozostała część musi być przekazana przelewem bankowym – mówi ekonomista Wiktor Susłow, były minister gospodarki, w komentarzu dla agencji Unian.

– Na Ukrainie ma miejsce ogromny odpływ gotówki z banków, zmniejsza się zaufanie obywateli do NBU i całej bankowości. Minus takiego rozwiązania to fakt, że w wielu miejscach na Ukrainie można robić transakcje tylko w gotówce. Utrudniony jest dostęp do transakcji bezgotówkowych. Do tego na decyzji NBU zarobią banki komercyjne, które każą sobie płacić za każdy przelew. Dlatego NBU powinien zobowiązać banki do minimalnej lub zerowej prowizji – dodaje Susłow.

Według danych rządowych szara strefa to poważny problem gospodarki. Jej rozmiary urzędnicy ocenili w połowie 2016 r. na 38 proc. PKB. To o 4 pkt proc. mniej aniżeli w 2015 r.

Kolejne działanie mające oczyścić gospodarkę dotyczy systemu wynagrodzeń. Od stycznia płaca minimalna została podniesiona do 3200 hrywien (ok. 500 zł). Rozpoczęły się kontrole mające sprawdzić, czy podnieśli płace najmniej zarabiającym. Premier Wołodymyr Grojsman zapowiedział, że „uczciwy biznes nie ma się czego obawiać", a kontrole nie przekształcą się w instrument nacisku na przedsiębiorców. Nadgorliwi czy skorumpowani urzędnicy zostaną zwolnieni i poniosą odpowiedzialność karną. Kary przewidziane są też dla pracodawców, którzy nie podniosą zarobków.

Obecnie najniższe pobory dostaje ok. 4 mln Ukraińców. Podwyżka ma wg rządu kosztować w tym roku ok. 28 mld hrywien.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA