fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Koronawirus. Odporność stadna nie powstrzymała epidemii w Manaus?

Szpital w Manaus
AFP
W brazylijskim Manaus - jak wynikało z publikacji, która ukazała się na łamach "Science" jesienią 2020 roku - w czasie uderzenia pierwszej fali koronawirusa kontakt z nim mogło mieć nawet 76 proc. mieszkańców co oznaczałoby osiągnięcie progu tzw. odporności stadnej. Mimo to obecnie miasto doświadcza uderzenia drugiej fali epidemii - zauważa "The Economist".

W kwietniu liczące 2 mln mieszkańców Manaus było pierwszym miastem w Brazylii, w którym - w związku z epidemią - zaczęto kopać masowe groby. Jednak już w czerwcu liczba pogrzebów spadła do poziomu przedpandemicznego.

"Odporność stadna odegrała znaczącą rolę w kontrolowaniu wirusa" - głosił tytuł wstępnej wersji artykułu, który potem ukazał się w "Science".

Jedna z jego autorek, Ester Sabino z Uniwersytetu Sao Paulo dziś przyznaje, że było to błędne stwierdzenie. - Nie sądziliśmy, że będzie druga fala - dodaje.

15 stycznia pojawiły się doniesienia, że szpitalom w Manaus skończył się tlen dla chorych na COVID-19, a co najmniej 51 zakażonych zmarło zanim armia zdążyła dostarczyć dodatkowe zbiorniki z tlenem dla placówek medycznych w mieście. Szpitale nie są w stanie przyjmować kolejnych chorych, a mieszkańcy starają się na własną rękę kupować tlen dla zakażonych członków rodzin.

Jak pisze "The Economist" przyczyny nagłego wzrostu liczby zakażeń w Manaus są niejasne.

Odpowiedzialny za to może być nowy wariant koronawirusa (tzw. brazylijski), wykryty w 42 proc. próbek pobranych od zakażonych w grudniu. Istnieje ryzyko, że przeciwciała po przejściu COVID-19 chronią w mniejszym stopniu przed tym wariantem co sprawia, że możliwa jest reinfekcja.

"The Economist" dopuszcza też możliwość, że szacunki mówiące o 76 proc. mieszkańców Manaus, którzy mieli kontakt z COVID-19, były zawyżone. Liczbę osób, które miały kontakt z wirusem oszacowano na podstawie obecności przeciwciał świadczących o kontakcie z nim w krwi dawców krwi a ci - jak twierdzi Pedro Hallal, brazylijski epidemiolog - częściej niż przeciętni mieszkańcy wychodzą z domu i mogą przez to być bardziej narażeni na kontakt z wirusem.

Silvio Romano, były dyrektor szpitala w Manaus zwraca uwagę, że doniesienia o osiągnięciu odporności stadnej sprawiły, że wielu mieszkańców miasta uznało, iż "pandemia się zakończyła", co uśpiło czujność mieszkańców.

Źródło: The Economist
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA