fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Mariaż inwestora z gminą nie zawsze opłacalny

Dopiero jak wejdą w życie przepisy, okaże się, czy były strzałem w dziesiątkę, czy też pozostaną tylko na papierze
shutterstock
Rząd chce, by deweloperzy budowali na gruntach komunalnych w zamian za pulę mieszkań. Nie wszystkim jednak może się to kalkulować.

Projekt wchodzący w skład rynkowej części pakietu mieszkaniowego ma zwiększyć podaż gruntów inwestycyjnych oraz skrócić kolejkę oczekujących na mieszkanie w gminie. Prace nad nim trwają w Sejmie.

Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) ocenia propozycję pozytywne, ale ma też zastrzeżenia. – Doceniamy, że rząd uwzględnił przedstawiane od dawna przez nas postulaty, że dla sprawnej realizacji programów mieszkaniowych ważne jest, by w pierwszej kolejności uwolnić potencjał inwestycyjny gruntów gminnych zwłaszcza teraz, w czasie pandemii – mówi Przemysław Dziąg z PZFD.

Jego zdaniem diabeł tkwi jednak w szczegółach. Chodzi m.in. o rozwiązania projektu dotyczące ceny metra kwadratowego mieszkania.

Nowe przepisy przewidują bowiem, że najpierw rady gmin będą decydowały, czy chcą przeznaczyć swoje działki budowlane na sprzedaż w zamian za pulę mieszkań od inwestora. Jeżeli się na to zdecydują, określą podstawowe wymagania dla mieszkań z puli, tj. minimalną liczbę, rodzaj, standard oraz cenę w przeliczeniu na 1 mkw. według średniego wskaźnika przeliczeniowego w rozumieniu ustawy o pomocy państwa w ponoszeniu wydatków mieszkaniowych w pierwszych latach najmu mieszkania.

– Cena metra odtworzeniowego jest niższa od ceny rynkowej. Przy jej ustalaniu pod uwagę bierze się inwestycje towarzystw budownictwa społecznego oraz spółdzielni mieszkaniowych. Oba te podmioty budują na własnych gruntach i nie uwzględniają kosztów poniesionych na nabycie gruntu. Nie uwzględnia się również w niej budownictwa jednorodzinnego czy kosztów ponoszonych na utrzymanie nieruchomości czy administrację – wylicza Przemysław Dziąg.

Według niego najlepiej widać to na liczbach. Obecnie w Warszawie cena jednego metra odtworzeniowego wynosi 7197 zł, przy czym koszt budowy jednego mkw. to 7900 zł (przy marży na poziomie 25 proc.), natomiast średnia rynkowa cena mieszkania – 10 500 zł.

Z kolei w Gdańsku cena mkw. odtworzeniowego kształtuje się na poziomie 6592 zł a, kosztu budowy – 7200 zł, zaś średnia cena rynkowa wynosi 9358 zł. W Poznaniu wygląda to następująco: 5217 zł (cena odtworzeniowa), 5700 zł (koszt budowy) i 7500 zł (średnia cena), a w Krakowie odpowiednio – 5672 zł, 7000 zł oraz 9420 zł.

– Może się więc okazać, że inwestorowi pozyskanie gruntu w zamian za przekazanie puli mieszkań może się zwyczajnie nie opłacać – uważa Przemysław Dziąg.

Zdaniem PZFD dużo zależy również od samych samorządów i od tego, co dokładnie zawrą w swojej ofercie skierowanej do inwestorów oraz jak określą w uchwale standardy lokalu. Może też zabraknąć woli po stronie gmin.

– Odstraszać mogą także kary umowne, o których mówi projekt. Ale też dużym atutem tego projektu jest duża elastyczność jego rozwiązań. Deweloper może przekazać gminie pulę mieszkań z inwestycji, które zrealizuje na komunalnym gruncie, lub mogą to być lokale z jego zasobu albo w grę wchodzi mieszany tryb – podkreśla Przemysław Dziąg.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA