fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Przekonać miliony Polaków do nowego systemu oszczędzania

Bloomberg
W ramach PPK, nowego programu odkładania na emeryturę, ponad 11 milionów Polaków zostanie objęta dodatkowym oszczędzaniem. Jak ich przekonać, by nie chcieli się z programu wypisać? Między innymi na ten temat porozmawiamy podczas czwartkowego Forum Inwestycyjnego „Moje Pieniądze".

Po grubo ponad dwóch latach od ogłoszenia przez rząd pomysłu budowania nowego systemu długoterminowych oszczędności projekt doczekał się podpisu prezydenta. W tym czasie odbyła się debata nad jego kształtem, a ustawa wielokrotnie zmieniała swoją treść.

Zapisani zostaną wszyscy

Rząd, który jest autorem tego pomysłu, ma nadzieję, że pracownicze plany kapitałowe zachęcą nas do dodatkowego oszczędzania na starość. Bo emerytury z ZUS, to już jasne, będą bardzo niskie i raczej nie zagwarantują nam godnego życia.

Od połowy przyszłego roku firmy, najpierw te największe, zatrudniające co najmniej 250 osób (stopniowo będą dołączać do nich także te mniejsze i budżetówka), będą zapisywały swoich pracowników do PPK. Ci będą co miesiąc odkładać na emeryturę od 2 proc. do 4 proc. swojej pensji brutto. Pracodawca dołoży im do tego od 1,5 do 4 proc. pensji. Osoby z niskimi zarobkami (poniżej około 2,5 tys. zł miesięcznie) zamiast 2 proc. będą odkładać 0,5 proc. pensji. Dołoży się także państwo. Z budżetu wpłaci każdemu oszczędzającemu 250 zł opłaty powitalnej oraz dodatkowo co roku 240 zł.

Taki mechanizm oznacza, że pensje pracowników, którzy przystąpią do PPK, będą nieco niższe, a koszty ich zatrudnienia po stronie pracodawców nieco wzrosną. Pieniądze odkładane w pracowniczych planach kapitałowych będą trafiać do towarzystw funduszy inwestycyjnych, zakładów ubezpieczeń i PTE, które mają je pomnażać. Będą inwestować w obligacje i akcje, także za granicą. Za zarządzanie pobiorą opłaty, ale stosunkowo niskie – do 0,6 proc. zgromadzonych kapitałów (wraz z premią za wyniki).

PPK będą mieli obowiązek utworzyć wszyscy pracodawcy. Automatycznie zostaną do nich zapisani wszyscy pracownicy.

Zachęcić do odkładania na starość

Ilu z nich zostanie w programie? Nie wiadomo, choć bowiem zapis do PPK będzie automatyczny, każdy będzie mógł w każdej chwili z niego wystąpić. Jeśli tak zrobi, pieniądze z jego pensji nie będą pobierane. Po czterech latach pracownicy, którzy nie uczestniczą w PPK, znów zostaną do nich zapisani. I znów będą mogli zrezygnować.

Czy zatem uda się przekonać ponad 11 mln Polaków, że warto co miesiąc odłożyć nieco ze swojej pensji, by na starość cieszyć się wyższym świadczeniem? To już kwestia bardziej z zakresu psychologii oszczędzania i behawiorystyki ekonomicznej. Dotychczas trzeciofilarowe produkty, chociaż nieźle skonstruowane, nie przekonały mas do emerytalnego odkładania. Czy jednak PPK z quasi-obowiązkową składką okażą się Świętym Graalem rynku inwestycyjnego i sprawią, że oszczędzanie długoterminowe faktycznie stanie się powszechne? Jak pracodawcy powinni komunikować swoim pracownikom PPK, by pozostali oni członkami programów?

Między innymi na te pytania spróbują odpowiedzieć uczestnicy debaty „Pracownicze programy kapitałowe – szansa dla giełdy, TFI i inwestorów. Jak się przygotować na tę rewolucję? Co dalej z trzecim filarem (IKE, IKZE)?", która odbędzie się w ramach Forum Inwestycyjnego „Parkietu" i „Rzeczpospolitej".

Uczestnikami dyskusji będą: Piotr Kamiński, wiceprezydent Pracodawców RP, Ewa Małyszko, prezes PFR TFI, Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, oraz Piotr Żochowski, prezes PKO TFI.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA