fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Były poseł PiS zaledwie przez tydzień był prezesem

Łukasz Zbonikowski
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rada nadzorcza Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych w Dęblinie odwołała z funkcji prezesa byłego posła PiS Łukasza Zbonikowskiego. Pięć lat temu zrobiło się o nim głośno, po tym jak żona oskarżyła go o stosowanie przemocy.

O odwołaniu Zbonikowskiego poinformowała telewizja TVN24. Informacje potwierdziła rzeczniczka Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do której należy spółka w Dęblinie.

Łukasz Zbonikowski został powołany na prezesa Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych w Dęblinie z końcem sierpnia. Zakłady zajmują się remontem, modernizacją i produkcją sprzętu wojskowego, głównie dla wojsk lądowych. W 2019 r. miały blisko 30 mln złotych przychodów i niemal 3 miliony złotych zysku.

Według informacji "Super Expressu" o odwołaniu Zbonikowskiego miał zadecydować osobiście Jarosław Kaczyński. Według dziennika wymógł on na Jacku Sasinie, szefie Ministerstwa Aktywów Państwowych, odpowiedzialnym za nominacje w państwowych spółkach, odwołanie byłego posła.

Powołanie Zbonikowskiego na prezesa państwowej firmy wywołało mocno nieprzychylne komentarze części mediów oraz polityków opozycji.

Na dodatek jego powołanie zbiegło się z informacjami o powołaniu do rady nadzorczej PKP Cargo stryja prezydenta Andrzeja Dudy Antoniego Dudy, który nie miał wcześniej żadnego doświadczenia związanego z koleją a także powołaniem na prezes Fundacji Agencji Rozwoju Przemysłu Kamili Andruszkiewicz, żony wiceministra cyfryzacji Adama Andruszkiewicza. W mediach pojawiły się komentarze na temat nepotyzmu w obsadzaniu stanowisk w państwowych spółkach.

Kamila Andruszkiewicz w piątek złożyła rezygnację. A portal tvn24.pl twierdzi, że wkrótce z posadą w PKP Cargo pożegna się stryj prezydenta.

O Łukaszu Zbonikowskim zrobiło się głośno w 2015 roku, kiedy to został wtedy zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości, po doniesieniu do prokuratury, dotyczącym stosowania przemocy domowej. Mimo miesiąc później w wyborach dostał się do Sejmu.

Żona posła w 2017 roku wytoczyła mu proces karny, twierdząc, że używał wobec niej przemocy fizycznej. Jednak w 2018 roku Sąd Okręgowy w Toruniu w postępowaniu odwoławczym prawomocnie umorzył postępowanie uznając, że szkodliwość społeczna szarpanin, w które były poseł PiS wdał się z małżonką, była znikoma. Z PiS Poseł został usunięty dopiero w 2019 roku za założenie własnego komitetu poparcia o nazwie "Patrioci i Samorządowcy" (PiS).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA