fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rynek ocenił prezesów państwowych spółek na czwórkę

Adobe Stock
Nasi czytelnicy ocenili najbardziej wpływowych i najważniejszych dla gospodarki szefów pod kątem umiejętności menedżerskich oraz realizowanych i planowanych przez firmy inwestycji. Z ocen wynika, że oczekiwania są wysokie.

Wkrótce miną trzy lata od wyborów parlamentarnych w Polsce, które skutkowały zmianą obozu rządzącego, a zarazem zapoczątkowały falę zmian w zarządach kontrolowanych przez Skarb Państwa przedsiębiorstw.

Noty od akcjonariuszy

Postanowiliśmy sprawdzić, jak rynek ocenia menedżerów, który z prezesów zasługuje na miano najbardziej wpływowego i najważniejszego dla rodzimej gospodarki. Pod lupę trafili zarządzający 12 największymi państwowymi spółkami wchodzącymi w skład giełdowego WIG20.

Czytaj także: Letni pęd karuzeli kadr w państwowych firmach

O wystawienie ocen poprosiliśmy czytelników – wszak giełdowi inwestorzy są często współwłaścicielami przedsiębiorstw przez fakt posiadania akcji, a tym samym pracodawcami recenzowanych menedżerów.

W naszej akcji wzięło udział ponad 2,1 tys. osób, które w internetowej ankiecie wystawiły przeszło 10 tys. cenzurek. Menedżerów można było oceniać w skali szkolnej, czyli od 1 do 6. Najlepsi prezesi otrzymali czwórki z plusem. Średnia dla całej dwunastki to czwórka z minusem.

To świadczy o tym, że oczekiwania i wymagania inwestorów wobec zarządzających są bardzo wysokie. Trzeba przy tym wziąć poprawkę na to, że część ocen dotyczy bardziej firm niż osiągnięć konkretnych osób – prezesi KGHM i Energi pełnią wszak funkcje od niedawna.

Ważny patriotyzm gospodarczy

Wchodzące w skład WIG20 firmy należą do grona największych w Polsce pracodawców i płatników podatków. Realizują inwestycje pchające do przodu polską gospodarkę. Wiele postawiło na ekspansję zagraniczną i uzyskanie globalnego charakteru – obejmuje to zarówno – co naturalne – spółki działające w obszarze surowców naturalnych, jak i finansów. PZU rozpycha się na świecie nie mniej aktywnie niż Orlen, Lotos czy PGNiG.

Od ambasadorów naszej gospodarki wymaga się równocześnie gospodarczego patriotyzmu. A także współdziałania i osiągania wartości dodanej; może mieć to wymiar bardzo dosłowny – dość wspomnieć pomysły łączenia Lotosu z Orlenem (w toku) czy Pekao z Aliorem (z tego przedsięwzięcia ostatecznie zrezygnowano).

Przez lata inwestorzy giełdowi nauczyli się, że lokowanie w akcje przedsiębiorstw z udziałem Skarbu Państwa wiąże się z ryzykiem nagłych zmian personalnych. Decydenci zdają się jednak nadużywać tego nastawienia, biorąc pod uwagę tempo i skalę rotacji członków zarządów i rad nadzorczych. A to nie służy firmom.

Pod rozwagę

– Przywództwo jest istotnym czynnikiem branym pod uwagę przez giełdowych inwestorów, a mając na uwadze ciągłe roszady menedżerów, wątpię, by ktokolwiek nastawiał się, że obecny zarząd będzie długo pełnił funkcję – mówił nam w czerwcu jeden z zagranicznych analityków po kolejnej już rundzie zmian personalnych w Polskiej Miedzi.

– Ciągła rotacja członków zarządu doprowadziła do paraliżu decyzyjnego – podkreślił inny.

Stabilizacja, odpowiedzialność, myślenie długoterminowe – najwyższa pora, by politycy wzięli sobie te uwagi do serca. Menedżerowie powinni mieć szansę sformułować i wdrożyć plany, by zasłużyć na kompleksową ocenę przez rynek.

Daniel Obajtek prezes PKN Orlen Ocena 4,5

PKN Orlen to największa grupa kapitałowa działająca w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej. Dzięki niej w ostatnich miesiącach powstały dwa duże bloki gazowo-parowe we Włocławku i Płocku, zapewniające istotne dostawy prądu i ciepła na krajowy rynek. Jeszcze w tym roku koncern powinien oddać do użytku nowe instalacje petrochemiczne w Polsce i Czechach. Zarząd zapowiada kolejne inwestycje petrochemiczne w naszym kraju. Na Litwie chce rozwijać działalność rafineryjną. Znaczenie PKN Orlen w regionie niewątpliwie wzrośnie po planowanej na przyszły rok finalizacji fuzji z Grupą Lotos. Jeśli zarząd zrealizuje swoje plany, mocno zostanie też rozbudowana w regionie sieć stacji paliw płockiej firmy.

Beata Szparaga-Waśniewska wicedyrektor działu analiz Vestor DM

Jeśli zarząd PKN Orlen będzie dążył do wzrostu wartości spółki dla akcjonariuszy, to polska gospodarka powinna na tym zyskiwać. Z tej perspektywy pozytywnie oceniam niedawną decyzję dotyczącą rozwoju segmentu petrochemicznego. Pod pewnymi warunkami pozytywne efekty powinna przynieść planowana fuzja Orlenu z Lotosem oraz inwestycje w obszarze poszukiwań i wydobycia ropy i gazu. Negatywne skutki mogą się za to wiązać z przeprowadzonymi w tym roku zmianami kadrowymi na kluczowych stanowiskach menedżerskich. Jednoznacznie negatywnie oceniam też ewentualną inwestycję firmy w budowę pierwszej elektrowni atomowej w Polsce, ze względu na nasze szacunki wskazujące na ujemne NPV (wartość bieżącą netto) tej inwestycji.

Paweł Surówka Prezes PZU Ocena 4,3

Grupa PZU jest liderem na rynku ubezpieczeń w Polsce. Rozwija też działalność w Europie Środkowo-Wschodniej. Do 2020 r. 8 proc. składki przypisanej brutto ma pochodzić z rynków zagranicznych. Pod swoimi skrzydłami ma m.in. banki Pekao i Alior oraz TU LINK4. Grupa PZU właśnie pochwaliła się rekordowymi wynikami w II kw. i I półroczu 2018 r. – Pozyskaliśmy 6,1 mld zł składki przypisanej brutto, co jest najlepszym osiągnięciem w historii PZU. Również w ujęciu półrocznym uzyskany wynik był rekordowy i wyniósł 11,9 mld zł – mówił w czasie prezentacji wyników Paweł Surówka. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku skonsolidowany zysk netto Grupy PZU wyniósł blisko 2,4 mld zł, o 38 proc. więcej niż w I półroczu 2017 r.

Michał Konarski analityk DM mBanku

Grupa PZU jest liderem na rynku ubezpieczeń majątkowych i życiowych w Polsce. Wyzwanie dla Grupy? Utrzymać ten udział. Grupa PZU z sukcesem odświeżyła, zdawałoby się zapomniany, model bank insurance. Za pośrednictwem swoich banków Pekao i Alior sprzedaje ubezpieczenia, a poprzez oddziały ubezpieczeniowe oferuje także produkty bankowe. To przekłada się na poszerzenie bazy klientów. To jeden ze sposobów utrzymania, a może powiększenia udziałów w rynku. Grupa zauważa okazje rynkowe. Weszła w segment ubezpieczeń zdrowotnych. Buduje sieć swoich placówek. To biznes z potencjałem. Dobrym krokiem są też inwestycje w IT. Szczególnie dumna Grupa jest z programu PZU GO. Firma zapowiada też dalsze akwizycje.

Michał Krupiński prezes Banku Pekao SA Ocena 4,2

Pekao to drugi pod względem skali (ma aktywa warte 184 mld zł) bank w Polsce. Jest liderem segmentu bankowości korporacyjnej, z usług Pekao korzysta obecnie co druga duża firma w Polsce. Pion bankowości korporacyjnej obsługuje ponad 14,5 tys. podmiotów, w tym blisko 3 tys. klientów zagranicznych oraz 3 tys. jednostek samorządowych i spółek komunalnych. Pekao pomaga też w ekspansji zagranicznej firm. Teraz chce się mocniej skupić także na małych i średnich firmach, stanowiących o sile polskiej gospodarki, i planuje silny wzrost akcji kredytowej i tempa pozyskania klientów w tym segmencie. Zarząd wyodrębnił w tym celu nowy pion i uruchamia 61 dedykowanych centrów biznesowych MŚP na terenie Polski.

Michał Konarski analityk DM mBanku

Pekao nie powinien mieć problemów z zapowiadanym przyspieszeniem wzrostu kredytów: ma odpowiednio duże kapitały, płynność i liczbę klientów. Problemem może być, że przez lata jego poprzedni właściciel skupiał się na dywidendzie i mało inwestował w bank, który teraz pod względem systemów informatycznych czy kadr jest niedoinwestowany. Dlatego wyzwaniem dla zarządu będzie odpowiednia restrukturyzacja, odmłodzenie kadr, tchnięcie innowacyjności w bank, zwiększenie wydatków marketingowych. Poza tym wyzwaniem może być też funkcjonowanie w grupie PZU, m.in. w zakresie poukładania jej spółek zarządzających aktywami.

Mateusz A. Bonca prezes Grupy Lotos SA ocena: 4,1

Grupa Lotos drugim pod względem wielkości producentem paliw płynnych. Od wielu lat w gdańskiej rafinerii inwestuje we wzrost efektywności przerobu ropy naftowej. Obecnie kosztem 2,3 mld zł realizuje projekt EFRA. Koncern zakłada, że po uruchomieniu nowych instalacji marża przerobowa zwiększy się o około 2 dol. na baryłce ropy. Prace przy projekcie EFRA miały być zakończone w tym roku, ale przesuną się przynajmniej do 2019 r. Podobnie jest z zagospodarowaniem bałtyckiego złoża ropy naftowej B8. Zarząd w tym roku miał podjąć decyzję dotyczącą realizacji kolejnych inwestycji, ale prawdopodobnie tego nie zrobi do czasu, aż swoją aktualizację strategii przedstawi PKN Orlen, który jest w trakcie przejmowania gdańskiej grupy.

Michał Kozak analityk Trigon Dom Maklerski

Przyszłość Grupy Lotos w dużym stopniu jest uzależniona od wyników fuzji z PKN Orlen, o ile taka nastąpi. Uzyskanie znacznych synergii będzie wymagającym procesem, a kluczową wartość widzimy w zwiększeniu premii lądowej, co powinno mieć odzwierciedlenie w cenach paliw. Pytanie, jakie warunki postawi KE przed wydaniem zgody na fuzję. Problematyczne może być też uzyskanie oszczędności na poziomie osobowym/organizacyjnym. Do znacznej poprawy wyników gdańskiej rafinerii przyczyni się zakończenie projektu EFRA, ale nie widzimy większej przestrzeni do zwiększania mocy produkcyjnych w segmencie downstreamu, natomiast polem inwestycyjnym wydaje się upstream – o którym mówi także PGNiG, szukając atrakcyjnego złoża do akwizycji.

Piotr Woźniak prezes PGNiG SA Ocena: 3,9

PGNiG to dominujący importer i sprzedawca błękitnego paliwa na naszym rynku. Koncern jest też największą krajową firmą zajmującą się wydobyciem ropy i gazu. Jako jedyny posiada nad Wisłą podziemne magazyny gazu. Jest też właścicielem największej sieci gazociągów dystrybucyjnych oraz istotnym graczem wśród producentów ciepła i prądu. Kluczowe cele grupy na najbliższe lata obejmują m.in. dywersyfikację dostaw błękitnego paliwa poprzez powstający gazociąg Baltic Pipe (z norweskich złóż) i gazoport w Świnoujściu. Tradycyjne miliardowe inwestycje co roku koncern realizuje w segmencie poszukiwawczo-wydobywczym. Do tego dochodzą nakłady na budowę bloków gazowo-parowych na warszawskim Żeraniu i w Stalowej Woli.

Kamil Kliszcz analityk DM mBanku

Koncern, ze względu na swoją wielkość i udziały w rynku, jest nie tylko jego kluczowym uczestnikiem, ale i kreatorem. W efekcie zarząd musi i często podejmuje takie decyzje, które wyprzedzają zachodzące w branży zmiany. To istotne, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że krajowy rynek gazu mocno rośnie. Jednym z głównych wyzwań dla zarządu PGNiG będzie w najbliższych latach zawarcie jak najkorzystniejszych kontraktów na dodatkowe dostawy błękitnego paliwa, zwłaszcza po mającym wygasnąć w 2022 r. kontrakcie jamalskim na import gazu z Rosji.

Alicja Klimiuk p.o. prezesa Energa SA Ocena; 3,8

Energa jest jedną z czterech największych krajowych spółek energetycznych. Dostarcza i sprzedaje prąd ponad 3 mln klientów, jest trzecim pod względem wielkości operatorem systemu dystrybucyjnego w Polsce, biorąc pod uwagę ilość dostarczanej energii (obejmuje swoim zasięgiem około 24 proc. powierzchni kraju). Całkowita moc zainstalowana w elektrowniach grupy wynosi 1,4 GW, z czego 41 proc. stanowią odnawialne źródła energii. Grupa tylko w ubiegłym roku na inwestycje wydała 1,4 mld zł, głównie na modernizację sieci dystrybucyjnej i jej rozbudowę. We współpracy z Eneą ma w planach budowę bloku węglowego w Ostrołęce o mocy 1000 MW.

Paweł Puchalski analityk DM BZ WBK

Największym wyzwaniem dla zarządu Energi jest planowana inwestycja w nowy blok węglowy w Ostrołęce. Spółka musi się też zmierzyć z prawdopodobnym ograniczeniem przez regulatora wzrostu cen energii dla klientów indywidualnych, a także z rosnącymi nakładami inwestycyjnymi w segmencie dystrybucji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA