fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Sędzia w USA wzywa SEC i VW do ugody

AFP
Sędzia federalny z Kalifornii wezwał komisję nadzoru giełdowego SEC i Volkswagena do rozwiązana sporu cywilnego dotyczącego skandalu dieselgate z emisjami spalin.

Sędzia Charles Breyer z San Francisco, który wcześniej dziwił się, dlaczego komisja czekała 2 lata z pozwaniem firmy samochodowej stwierdził teraz, że zawiesza do 4 października sprawę. — Chcę, abyście przez następny miesiąc lub trochę dłużej zorientowali się, czy możecie rozwiązać tę sprawę — powiedział w relacji Reutera. Dodał, że zawiesza postępowanie i nakazuje obu stronom, aby „zasiadły razem i zobaczyły, czy mogą coś z tym zrobić, bo cokolwiek wypracujecie dziś będzie mniej kosztowne dla każdego od tego, co wypracowalibyście w przyszłości. "

SEC wystąpiła z pozwem w postępowaniu cywilnym w marcu oskarżając Volkswagena i b. prezesa Martina Winterkorna o oszukanie amerykańskich inwestorów podczas emitowania obligacji w Stanach. VW wyemitował w Stanach obligacje i papiery wartościowe zabezpieczone aktywami na ponad 13 mld dolarów w czasie, gdy jego szefowie wiedzieli, że ponad 500 tys. diesli w Stanach znacznie przekracza dopuszczalne normy emisji spalin — twierdzi SEC w swym pozwie.

Sędzia Breyer powołał się na sprawę SEC w Kalifornii, w której uznano, że każdą karę można zmniejszyć po uwzględnieniu innych wypłat karnych lub cywilnych i nawiązał do ogromnych kosztów, jakie Volskwagen poniósł dotąd w Stanach. Volkswagen zapłacił dotychczas za dieselgate 30 mld euro, w maju odpisał dalsze 5,5 mld na zbiorowe zobowiązania. W maju sędzia stwierdził, że jest „wprowadzony w całkowite zakłopotanie", dlaczego SEC czekała z pozwem do 2019 r.

Komisja broni z kolei rytmu swego postępowania wyjaśniającego i stwierdziła w dokumentach złożonych w sądzie, że jej załoga pracowała „tak szybko jak to było możliwe w bardzo trudnych okolicznościach, aby zakończyć śledztwo dotyczące licznych różnych emisji papierów dłużnych dokonywanych przez firmę zagraniczną i jej trzy filie przez wiele lat". Volkswagen oświadczył, że „w pełni współpracował z SEC w śledztwie" i argumentuje, że teraz to SEC „dokłada" mu.

Organy nadzoru i inwestorzy twierdzą, że VW powinien był wcześniej informować o rozmiarach skandalu, ale firma wyjaśnia, że nie wiedziała, iż grożą jej miliardowe grzywny.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA