fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Na lekarzy wydajemy coraz więcej z prywatnych pieniędzy

Adobe Stock
Usługi medyczne podrożały w maju aż 5 proc. rok do roku, podczas gdy inflacja wyniosła 2,4 proc. Sytuacja będzie coraz trudniejsza, m.in. z powodu braków kadry medycznej.

– Wzrost cen usług lekarskich pokazuje, jak dużym problemem będzie pogodzenie rosnącego popytu na te usługi (ze względu na wzrost odsetka osób powyżej 60. roku życia) i ograniczonej podaży pracowników – ocenia Ignacy Morawski, dyrektor ośrodka analitycznego Spotdata.

– Sądzę, że to wyzwanie jest jednym z kluczowych wyzwań społecznych dla Polski w nadchodzącej dekadzie, na równi z zanieczyszczeniem powietrza i dostosowaniami do zmian polityki klimatycznej – dodaje Morawski.

Ceny usług lekarskich rosną najszybciej w tej dekadzie i niemal najszybciej w tym stuleciu – ocenia Spotdata. W maju inflacja cen usług lekarskich była ponaddwukrotnie większa od ogólnej i wynosiła 5 proc.

– Niewystarczające finansowanie to dziś największe wyzwanie dla sektora ochrony zdrowia. Sytuacji nie poprawiają statystyki demograficzne. Od kilku lat widzimy zwiększony popyt na świadczenia medyczne – mówi „Rzeczpospolitej" Artur Białkowski, dyrektor zarządzający Medicover Polska. – Rosnące zapotrzebowanie na opiekę zdrowotną wśród pacjentów, starzejące się społeczeństwo, konieczność podwyższenia wynagrodzeń w sektorze ochrony zdrowia spowodowana brakiem kadry medycznej, jak również inwestycje w nowoczesne rozwiązania diagnostyczne i terapeutyczne sprawią, że w najbliższych latach będziemy się mierzyć z koniecznością zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia. Żeby utrzymać odpowiedni poziom opieki i świadczeń, prywatne podmioty coraz częściej decydują się na waloryzację cen usług medycznych – dodaje Artur Białkowski.

Wpływa na to poprawa standardów leczenia, a także wydłużająca się średnia długość życia pacjentów i wiążąca się z tym konieczność opieki medycznej.

W swoim ostatnim raporcie Najwyższa Izba Kontroli określiła system ochrony zdrowa w Polsce jako nieprzyjazny i wymagający pilnych zmian. W Polsce są niskie, w porównaniu z innymi krajami UE, nakłady publiczne na ochronę zdrowia (warte 4,6 proc. PKB), przy wysokim współudziale nakładów ze środków prywatnych.

W sumie stanowią 6,7 proc. PKB. Jak zauważają autorzy raportu, uzależnia to dostęp do usług medycznych od sytuacji ekonomicznej pacjenta.

– Jesteśmy w grupie kilku państw, których obywatele najwięcej dokładają do procesu leczenia ze swoich prywatnych pieniędzy – mówił Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Według raportu SW Research aż czterech na dziesięciu Polaków ma prywatne ubezpieczenie zdrowotne. A według firmy PMR w 2016 roku Polacy wydali na prywatne usługi medyczne aż 20,6 mld zł. Ta liczba ma stale rosnąć w tempie 7 proc. rocznie. W roku 2022 wydatki te mają osiągnąć wartość 31 mld zł.

Według badań CBOS z 2018 roku 66 proc. dorosłych Polaków negatywnie ocenia funkcjonowanie służby zdrowia w naszym kraju, w tym aż 27 proc. – zdecydowanie negatywnie. Równocześnie ponad 57 proc. Polaków uważa, że zachowanie dobrego zdrowia, obok szczęścia rodzinnego, należy do najważniejszych wartości w ich życiu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA