fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Krzysztof Piątek: Touroperatorzy balansują na granicy rentowności

tv.rp.pl
Czołówka branży turystycznej rentowność ma bliską zeru - mówi Krzysztof Piątek, prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, gość programu Pawła Rożyńskiego.

Gość ocenił, że Polacy jeszcze w umiarkowany sposób korzystają z turystyki zagranicznej w porównaniu ze średnią w Unii Europejskiej.

- To jest gwarancja, że turystyka zagraniczna będzie się rozwijała, jak w ostatnich latach. W lotniczej turystyce zagranicznej 2018 rok przyniósł wzrosty powyżej 20 procent, rok wcześniej było to 17 procent - podał Piątek (prezes PZOT prawdopodobnie powołuje się na dane z jednego systemu rezerwacyjnego, prawdziwe dane są jednak inne: "Touroperatorzy 2019 – Itaka dziesiąty raz największa" - red.).

Przyznał, że po wojnie cenowej, czołowe firmy touroperatorskie w Polsce mocno się wykrwawiły.

- Z wysokich zysków w 2017 r. ubyło blisko 100 milionów złotych. Branża balansuje na granicy rentowności. Czołówka branży turystycznej rentowność ma bliską zeru. Na 2019 rok zadeklarowali koniec pościgu za dalszym wzrostem i walki cenowej. Koncentrują się na rentowności – tłumaczył.

Zarejestrowanych podmiotów jako organizatorzy turystyki jest ponad cztery tysiące - Czołówka, dziesięć największych, jest tak mocno konkurencyjna, że ceny nie będą rosły zbyt dynamicznie - ocenił Piątek.

Dziesięć najpopularniejszych kierunków wyjazdowych dla Polaków ulega nieznacznym zmianom. - Ciągle na pierwszym miejscu jest Grecja (w stosunku do zeszłego roku traci 20 procent), z którą łeb w łeb idzie Turcja (tutaj widać wzrost o 20 procent). Egipt szybko powraca do czołówki. Potem jest Hiszpania, Bułgaria i Tunezja – wyliczał gość.

Podkreślił, że Polacy są głodni nowości. - Presja na organizatorach wymusza dodawanie nowych kierunków. Czołowi touroperatorzy mają nawet ponad 100 kierunków do wyboru. Jednak udział krajów egzotycznych wciąż nie przekracza jednego procentu wyjazdów - podał Piątek.

Czekając na oferty last minute turyści ryzykują. - Wymarzone wakacje powinniśmy starannie zaplanować. Łatwiej można to uczynić mając do wyboru wszystko, co jest w ofercie touroperatorów. W last minute pozostają resztki. Przebieramy w tym, co inni odrzucili lub nie było na nie chętnych – tłumaczył gość.

- W czołówce są niewielkie przetasowania. Numerem jeden w Polsce jest Itaka. Na drugim miejscu wysforował się TUI, który dąży do liederowania. Dalej jest Rainbow, jedna z najstarszych polskich firm turystycznych - przypomniał Piątek.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA