fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBiznesie: Eliza Kruczkowska: Czy polskie startupy mają szansę zaistnieć na globalnym rynku?

rp.pl
Polskie startupy z roku na rok zdobywają coraz większe uznanie na globalnym rynku. Czy możemy oczekiwać, że polska garażowa spółka podbije kiedyś świat?

Startup czyli prosta spółka akcyjna. Co to takiego?

- To się dopiero okażę. Mogę powiedzieć, że gdy spotkaliśmy się z ministrem Morawieckim i zostały nam zaprezentowane elementy planu Morawieckiego to pojawił się też pomysł by pojawiła się nowa, elastyczna forma prawna. Chodzi o to by ułatwić startupom wejście na rynkiem. Młode i innowacyjne firmy potrzebują takiej formy prawnej, która pozwoliłaby im szybko założyć działalność i sprawdzić, jak ich pomysł sprawdzi się na rynku. Stąd ta koncepcja - wskazywała Eliza Kruczkowska z organizacji Startup Poland.

nowa formuła prawna może się okazać niezbędna w przypadku organizacji, o których najczęściej można powiedzieć, że nie mają nic oprócz pomysłu. koncepcja prostej spółki akcyjnej pozwalałaby im nie tylko łatwo zaistnieć na rynku, ale także co może znacznie ważniejsze, na rynku kapitałowym.

- Startupy na początku rozwoju, gdy już mają prototyp swojego produktu, bardzo często korzystają z pomocy funduszy inwestycyjnych - tłumaczyła ekspertka zwracając przy tym uwagę, że i w tym miejscu mamy sporo do naprawienia.

- Niestety w Polsce fundusze kapitałowe mają podwójne opodatkowanie bo raz płacą CIT od funduszu, a dwa każdy zwykły inwestor, który wychodzi z funduszu, także musi zapłacić podatek. W tym miejscu Polska odstaje. W efekcie rodzime fundusze przenoszą się do innych krajów, takie jak Luksemburg - wskazywała.

To mocno komplikuje system finansowania polskich startupów.

- Bardzo często zagraniczni inwestorzy mają rządowe zachęty do tego, by inwestować w podmioty wysokiego ryzyka, takie jak startupy. Dodatkowo często jest tak, że za pieniędzmi funduszu idą także rzeczy. Często rozmawiam ze strtupami, które mnie informują, że po otrzymaniu kapitału z funduszu np. brytyjskiego są dodatkowo zachęcane, by cały biznes przenieść na Wyspy. często idą za tym dodatkowe zachęty takie jak np. preferencyjne opodatkowanie - tłumaczyła Kruczkowska.

Jak wygląda sytuacja na polskim rynku? Czy możemy liczyć na powstanie polskiego Appla?

- Z dużym dystansem podchodzę do takich prób porównań, czy kiedy wybudujemy polska dolinę krzemową? Amerykanom zajęło to 50 lat. Rosjanie próbowali skopiować Silicon Valley budując Skolkowo, co się nie udało choć pompowano w ten projekt bardzo duże pieniądze - wskazywała.

- Ważne jest to co się dzieje w społecznościach strupowych od dołu. Jak patrzymy na nasz rynek, to rzeczywiście od paru lat coraz więcej polskich przedsiębiorców technologicznych jest coraz bardziej znane na świecie. Mamy silną grupę w Krakowie, Warszawie czy Gdańsku i te ośrodki z roku na rok robią się coraz mocniejsze i coraz bardziej rozpoznawalne nawet w Dolinie Krzemowej - wskazywała.

Czy będzie to drugi Apple?

- Trudno mi powiedzieć - podsumowała Kruczkowska.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA