Z raportu policji wynika, że kobieta siedząca za kierownicą oglądała jeden z odcinków programu "The Voice" zamiast obserwować zachowanie samochodu i to, co dzieje się na drodze. Może jej zostać postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
Policja twierdzi, że katastrofa była "całkowicie możliwa do uniknięcia", jeśli obsługująca auto Ubera obserwowałby drogę. Raport w tej sprawie został właśnie odtajniony.
Podczas testów autonomicznych pojazdów Uber nakazuje, aby operator zachował czujność i mógł w każdej chwili przejąć kontrolę nad autem.
W tym wypadku kobieta podniosła wzrok znad ekranu telefonu zaledwie na pół sekundy przed katastrofą. Wcześniej, jak wynika z raportu policji, patrzyła na ekran bez przerwy przez co najmniej 5 sekund. W tym czasie samochód przemieszczał się z prędkością 70 km/h.
Uber odmówił komentarza w sprawie raportu i jego ustaleń. Po wypadku testy autonomicznych pojazdów tej firmy zostały wstrzymane.
Raport policji ukazał się miesiąc po tym, jak wstępne dochodzenie w sprawie katastrofy zakończyła Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu. Z jej raportu wynika, że samochód Ubera miał około sześciu sekund na reakcję po tym, jak zarejestrował, że jakiś obiekt pojawił się przed jego maską. Autonomiczny pojazd nie zidentyfikował jednak przeszkody jako pieszego i nie zaczął hamować.