fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Jaskółki innowacji w produkcji i handlu

Bloomberg
Nowe rozwiązania coraz śmielej poczynają sobie w sektorze żywności. Przydają się nie tylko do wytwarzania, ale i do dystrybucji oraz sprzedaży detalicznej.

Nowoczesność wkracza do branży żywności różnymi drzwiami. Produkcja żywności jest uważana za jedną z bardziej konserwatywnych. O ile jednak sama żywność może zmieniać się bardzo powoli, o tyle innowacje nabierają tempa w jej otoczeniu – w systemach organizacji produkcji oraz w handlu.

Czas maszyn

Sam rynek maszyn do produkcji żywności słabo przeszedł zmianę systemu politycznego. Na rynku producentów maszyn polskich firm jest niewiele, choć w kraju, gdzie sam eksport żywności przynosi 30 mld euro rocznie, powinni mieć oni pole do rozwoju. Padli jednak ofiarą niskich płac w branży spożywczej.

– Jest to rynek najbardziej zamknięty przez ciągłą wiarę polskich decydentów, że sukces ich firm może być oparty na taniej sile roboczej – piszą trafnie autorzy raportu „Szanse i wyzwania polskiego przemysłu 4.0" Agencji Rozwoju Przemysłu.

Niskie płace odchodzą w przeszłość, a w produkcji żywności widać pierwsze, leniwe jaskółki innowacji. To zwykle dotyczy dużych graczy.

– Dla jednego z głównych polskich producentów makaronu robiliśmy rozpoznanie rynku, jak dzięki technologiom satelitarnym może usprawnić zamawianie pszenicy durum – mówi Bartosz Sokoliński, dyrektor biura rozwoju innowacji w ARP.

Producent chce przewidywać pogodę i inne warunki, by planować, ile pszenicy może zamówić w Polsce, a ile będzie musiał kupić za granicą. Logistyka jest, zdaniem Sokolińskiego, wdzięcznym polem do automatyzacji w branży spożywczej.

– Im krótszy termin przydatności do spożycia mają produkty, tym większą rolę gra logistyka – dodaje ekspert.

Niedoceniane jest wciąż automatyzowanie procesów przez boty komputerowe – logistyki, finansów, a nawet marketingu. Pojawiają się już prototypy najnowszych rozwiązań, jak robot do zbierania owoców czy autonomiczne wózki widłowe. Jeden z pierwszych autonomicznych robotów do pracy w sadach stworzyła wrocławska spółka Agribot, we współpracy z wrocławską Politechniką oraz Uniwersytetem Przyrodniczym.

Technologie przy kasie

Pole innowacji wytycza dziś Poznań, gdzie został otwarty zupełnie bezkasowy sklep Take & Go. Działa całą dobę i cały weekend (przy okazji jest to innowacyjne remedium również na zakaz handlu). Klient musi tylko podpiąć pod specjalną aplikację kartę płatniczą i już może kupić ok. 900 produktów, głównie spożywczych, w tym kanapki i dania gotowe. Pod względem asortymentu, placówka będzie konkurencją dla sklepów typu convenience. System rozpozna artykuły gdy klient dociera do strefy kasowania, wyświetli je na ekranie, klient zatwierdza zakup i jego konto bankowe jest automatycznie obciążone. Według Marcina Dąbrowskiego, prezesa Surce Cloud, pierwsze wrażenia klientów są świetne.

W inny sposób chce zautomatyzować sprzedaż firma Maczfit, która uruchamia automaty vendingowe z dietetycznymi daniami gotowymi. Pierwsze maszyny stanęły już w Warszawie.

Promocja dla małych

Do tej pory małe sklepy wobec wielkich sieci były zwykle bezbronne na polu organizacji sprzedaży.

To może się zmienić. Polska spółka Comp opracowała system pod nazwą M-platform, który producentom żywności umożliwia organizowanie promocji w małych, nieusieciowionych sklepach. Comp wspólnie z Grupą Żywiec zawiązał Comp Centrum Innowacji, które będzie rozwijać platformę. Właśnie wyszła ona z fazy testów, dołączyło do niej już sześć tysięcy sklepów. System wykorzystuje kasy fiskalne: producent żywności wysyła komunikat, którym jest promocyjna cena – ta wyświetla się na kasie. Innowacją jest też szybkość (dziś zrealizowanie promocji w małych sklepach wymaga ok. dwóch tygodni). – Piwo było pierwszą kategorią zakupową, ale oczywiście nie kończymy na piwie. Chcemy mieć 90 proc. asortymentu przeciętnego koszyka zakupowego, oficjalnym partnerem jest już pięciu producentów (w tym Grupa Żywiec, Maspex czy Coca-Cola), a z kilkunastoma innymi spółka prowadzi rozmowy – mówi Robert Tomaszewski, prezes Comp.

W sklepach rośnie wartość koszyka, mają więcej klientów, ale dostają też cenną wiedzę o swoim biznesie. Dane pobierane z kas fiskalnych wracają do nich w postaci prostych raportów, które mówią, co się sprzedaje najlepiej i kiedy, a z którego asortymentu warto zrezygnować, które mechanizmy promocji są skuteczne. Właściciel widzi też, które godziny pracy są najbardziej efektywne. – Grupa Żywiec widzi w tej platformie szansę na dalszy rozwój detalu tradycyjnego. Możliwość korzystania z cyfrowej technologii pozwala detalistom z optymizmem patrzeć w przyszłość i lepiej odpowiadać na zmieniające się oczekiwania konsumentów, dla których lokalność, bliskość i łatwość zakupów i atrakcyjność oferty są coraz ważniejsze – mówi Magda Brzezińska, rzeczniczka Grupy Żywiec.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA