To, że stanie się na lata głównym lotniskiem w Polsce, nie było przesądzone. Kiedy w 1918 r. zdecydowano o likwidacji portu Pole Mokotowskie, bo tam miała się znajdować reprezentacyjna dzielnica im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, podjęto jednocześnie decyzję o przeniesieniu działalności lotniczej w stolicy w trzy miejsca na obszarze tzw. wielkiej Warszawy: na Bielany (tu, gdzie dzisiaj jest Wrzeciono) – loty sportowe, na Gocław – loty cywilne, i na Okęcie – loty wojskowe. Wcześniej Pole Mokotowskie, które uznano za bardzo cenny teren, łączyło te trzy funkcje.

Budowa z wizją

Dla Okęcia, które znajdowało się wówczas poza obszarem miasta, wydzielono 285 hektarów obejmujących także Paluch. Budowano je (koszt to 10 mln zł) bardzo starannie, korzystając z najlepszych wzorców francuskich, pasy startowe zostały rozlokowane centralnie i otaczały je budynki. Na terenie portu były m.in restauracje, poczta, poczekalnie, a tuż obok budynek urzędu celnego oraz policja. Autorem projektu był Edward Seidenbeutel.

Wokół portu szybko znalazły siedziby firmy związane z lotnictwem i pozostały tam do dzisiaj. Wtedy były to Wytwórnia Płatowców należąca do Państwowych Zakładów Lotniczych, Polskie Zakłady Skody (przekształciły się w Wytwórnię Silników PZL), Doświadczalne Warsztaty Lotnicze i Instytut Techniczny Lotnictwa.

Przeprowadzka zaczęła się w 1931 r. od przeniesienia z Pola Mokotowskiego na Okęcie I Pułku Lotniczego. Okazało się jednak, że budowa cywilnego portu na Gocławiu przeciąga się – a Polacy latali coraz więcej – tak więc loty cywilne „operowały" z Okęcia. Lotnisko otwarto 29 kwietnia 1934 r. z wielką pompą w obecności prezydenta Ignacego Mościckiego, a przemawiali m.in minister komunikacji Michał Butkiewicz i dyrektor LOT Wacław Makowski.

Siatka połączeń była od początku międzynarodowa. Samoloty z Okęcia latały do Berlina z międzylądowaniem w Poznaniu, do Wiednia można było polecieć przez Kraków i Brno, do greckich Salonik z międzylądowaniem we Lwowie i Bukareszcie, a do Tallina – lądując w Wilnie i Rydze. Rejsy krajowe z Warszawy to Gdynia i Gdańsk oraz Katowice.

W pierwszym roku istnienia stołeczny port odprawił 10,75 tys. pasażerów. Inwestowano jednocześnie w infrastrukturę, m.in w system Lorenz – automatyczny radiokompas, który ułatwiał lądowanie w trudnych warunkach atmosferycznych.

Na Okęcie prowadziła, tak jak i dzisiaj, al. Żwirki i Wigury, otwarta cztery miesiące po inauguracyjnych lotach. Została obsadzona lipami, które rosną do dzisiaj. Już wtedy oferowano także bezpośrednią komunikację autobusową z centrum miasta, czyli skrzyżowania Al. Jerozolimskich z ul. Marszałkowską trasą, którą jeździ dzisiaj autobus 175. Do wybuchu wojny z Okęcia można było latać na sześć lotnisk krajowych i 17 zagranicznych.

Podczas działań wojennych lotnisko zostało zbombardowane przez Niemców. Zniszczony został pas startowy, magazyny, a w drugim tygodniu wojny teren został całkowicie zajęty przez Niemców. W pośpiechu naprawiono zniszczenia, odbudowano budynki, usunięto polskie samoloty, które nie zdążyły odlecieć do Rumunii, i już 5 października wylądował na warszawskim lotnisku Adolf Hitler, który przybył na odebranie defilady w Alejach Ujazdowskich.

Przez cały czas wojny lotnisko było wykorzystywane przez armię niemiecką, zbudowana została tam droga startowa i nowe drogi kołowania, a na płycie stacjonowały Junkersy 87 B Dywizji Lotniczej 6. Floty Powietrznej i działał wojskowy ośrodek badawczy, cały teren był zaś chroniony działami przeciwlotniczymi.

Lotnisko zostało zaatakowane przez powstańców 1 sierpnia 1944 r. Próbował je odbić hitlerowcom 7. Pułk Piechoty AK „Garłuch", ale atak zakończył się niepowodzeniem i śmiercią 120 powstańców.

Pod koniec wojny, w 1944 r., Niemcy zaczęli systematyczne niszczenie lotniskowej infrastruktury.

Czas odbudowy i świetności

Pas startowy został wyremontowany w lutym 1945 r., a cywilne rejsy ruszyły już w marcu. I szybko zdecydowano, że to właśnie Okęcie będzie lotniskiem obsługującym ruch cywilny. 27 kwietnia 1969 r. uroczyście oddano do użytku Międzynarodowy Dworzec Lotniczy, dziesięć lat później pasażerom została udostępniona nowa hala przylotów, później nazwana Etiudą. W 2004 r. zaczęły stamtąd latać niskokosztowe linie lotnicze. Etiuda została zamknięta w 2009 r. Wcześniej, w 1992 r., oddany został do użytku Terminal 1, a 14 lat późnej Terminal 2. Obydwie części zostały zintegrowane w latach 2012–2015. W 2012 r. uruchomiono stację kolejową Warszawa „Lotnisko Chopina" i kosztem 400 mln zł rozpoczęto modernizację Terminalu A, podczas której wprowadzono liczne udogodnienia dla pasażerów, np. hala przylotów została połączona ze stacją kolejową. Port stał się również bardziej przyjazny środowisku dzięki zamontowaniu na dachu elektrowni słonecznej.

Obecna nazwa „Lotnisko Chopina" obowiązuje od 2010 r. Wtedy też została zarejestrowana w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Nie zmienia to faktu, że potocznie stołeczny port najczęściej jest nazywany Okęciem. Ta nazwa funkcjonuje zresztą także w łączności lotniczej.

Dzisiaj wiadomo, że stołeczny port zostanie zamknięty dla ruchu pasażerskiego i pozostanie tam tylko wojsko. Przekierowanie samolotów cywilnych do Centralnego Portu Komunikacyjnego ma nastąpić, według planów, nie wcześniej niż w 2027 r.

W 2017 r. stołeczny port, który w godzinach szczytu pęka w szwach, odprawił 15,75 mln pasażerów. W I kwartale 2018 r., w sezonowym dołku dla lotnictwa na naszej półkuli – 3,4 mln osób.

Partner: