Według agencji Bloomberg, 200-metrowy tankowiec Qendil, będący częścią rosyjskiej floty cieni, został zaatakowany ponad 2000 kilometrów od granic Ukrainy. Tankowiec pod banderą Omanu zmierzał do portu Ust-Ługa pod Petersburgiem – drugiego co do wielkości terminalu naftowego nad Bałtykiem.
Czytaj więcej
W nocy Rosja przeprowadziła zmasowany atak powietrzny na Ukrainę. W wyniku uderzeń znacznie ucierpiała infrastruktura krytyczna w obwodzie odeskim,...
Źródła agencji Unian i Siłach Zbrojnych Ukrainy (SBU) podały, że tankowiec został zaatakowany przez bezzałogowe statki powietrzne. Według jednego ze źródeł, jednostka doznała poważnych uszkodzeń i nie nadaje się do transportowania ropy i paliw.
Udane ataki Ukrainy na morzach
Była to co najmniej szósta udana operacja SBU przeciwko statkom transportującym rosyjską ropę. Wcześniej, 28 listopada, dwa tankowce pod banderą Gambii - Kairos i Virat, zostały zaatakowane w pobliżu Bosforu. SBU poinformowała, że zostały one unieruchomione przez drony morskie Sea Baby.
Czytaj więcej
Chociaż Rosja nadal eksportuje ropę ze swoich portów to znalezienie na nią nabywców staje się coraz trudniejsze. Rekordowa ilość niesprzedanej ropy...
1 grudnia tankowiec Mersin został uszkodzony u wybrzeży Senegalu. Po ataku właściciel tankowca – turecka firma, ogłosiła zaprzestanie wszelkiej współpracy z Rosją. 2 grudnia tankowiec Midvolga-2 został zaatakowany u wybrzeży Turcji.
Ponadto, 10 grudnia siły ukraińskie zaatakowały na Morzu Czarnym tankowiec Daszan, należący do rosyjskiej floty cieni. Według źródła SBU jednostka, wyceniana na około 30 mln dolarów i mogąca przewozić podczas jednego rejsu produkty naftowe o wartości 60 mln dol., została poważnie uszkodzona i unieruchomiona.
Rosyjska ropa płynie okrężną drogą
Celne ataki Ukrainy na morzach doprowadziły do tego, że tankowce przewożące rosyjską ropę przez Morze Czarne pokonują okrężną trasę wzdłuż wybrzeży Gruzji i Turcji, donosi Bloomberg.
Dane zebrane przez agencję pokazują, że co najmniej dwa tankowce, które niedawno załadowały ropę w rosyjskim porcie Noworosyjsk nad Morzem Czarnym, płynęły do Bosforu trasą przybrzeżną, zamiast standardową trasą przez środkową część akwenu.
Ta okrężna droga wydłuża rejsy z portu do cieśnin tureckich o około 350 mil, czyli 70 proc. Tankowce floty cieni przekazują fałszywe współrzędne, co jest coraz częstszą praktyką w rosyjskiej żegludze.
Zdjęcia satelitarne przeanalizowane przez Bloomberga wykazały, że co najmniej jeden z tankowców płynął okrężną trasą 17 grudnia. Jego sygnał pozycji różnił się od rzeczywistego położenia.
Sam tankowiec został zidentyfikowany jako Jumbo. Jego ubezpieczyciel i beneficjent rzeczywisty są nieznani, a jednostka pływa pod banderą Sierra Leone. Według doniesień Bloomberga, kapitan statku, którego dane znajdują się w morskiej bazie danych Equasis, nie odpowiedział na prośbę o komentarz.