Rząd wprowadził maksymalne ceny paliw, by ograniczyć skutki kryzysu na rynku energii. W piątek 22 maja benzyna Pb95 będzie kosztować maksymalnie 6,48 zł za litr, a olej napędowy 6,91 zł.
W czwartek 21 maja maksymalna cena dla benzyny Pb95 wynosi 6,50 zł/l, dla benzyny Pb98: 7,06 zł/l, a dla oleju napędowego: 6,97 zł/l.
Stawki są ustalane codziennie według specjalnego algorytmu i obowiązują na wszystkich stacjach.
Na algorytm składają się: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku, podatek VAT i akcyzowy, opłata paliwowa oraz stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr. Ogłoszona cena maksymalna zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”.
Maksymalne ceny paliw na 2026 r.:
benzyna Pb95 – 6,48 zł za 1 litr
benzyna Pb98 – 7,06 zł za 1 litr
olej napędowy – 6,91 zł za 1 litr
Wtorek 31 marca był pierwszym dniem obowiązywania cen maksymalnych na paliwa. Parlament przyjął dwie z trzech zapowiadanych zmian ustawowych wchodzących w skład pakietu paliwowego pod nazwą CPN (Ceny Paliwa Niżej). Aby uniknąć pokus firm do podwyższania cen paliw mimo obniżki VAT – tu do 8 proc. i akcyzy, rząd wprowadza formułę wyliczenia maksymalnej ceny detalicznej.
Czytaj więcej
Możemy się spodziewać, że jeszcze w tym tygodniu, myślę, że od piątku będzie odczuwalny pozytywny skutek zawieszenia ognia na polskich stacjach pal...
Pięciu największych producentów i handlowców o największym udziale na polskim rynku paliw przekazują ministrowi energii codzienne informacje o cenach hurtowych. Zgodnie z opracowywaną formułą cenę maksymalną ustalono jako sumę średniej arytmetycznej ceny hurtowej sprzedaży paliwa za 1 dm3 paliw ciekłych. Ogłoszenie ceny maksymalnej odbywa się za pomocą obwieszczenia ministra energii. Cena maksymalna określona w obwieszczeniu obowiązuje następnego dnia po jego ogłoszeniu, a w dni wolne od pracy będzie stosowana do dnia roboczego następującego po tych dniach.
Oferowanie przez przedsiębiorcę do sprzedaży detalicznej paliw po cenie wyższej niż cena maksymalna ogłoszona w obwieszczeniu zagrożone jest karą 1 mln zł.
Ropa tanieje mimo napięć wokół Iranu. Inwestorzy liczą na przełom w rozmowach z USA
Ceny ropy spadły w czwartek, pogłębiając straty z poprzedniej sesji. Inwestorzy monitorowali rozmowy pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, podczas gdy aktywność gospodarcza w strefie euro gwałtownie się skurczyła – informuje agencja Reutera.
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 82 centy, czyli 0,8 proc., do poziomu 104,20 dol. za baryłkę około godz. 9.49 GMT. Amerykańska ropa West Texas Intermediate potaniała natomiast o 60 centów, czyli 0,6 proc., do 97,66 dol. za baryłkę.
Czytaj więcej
Biały Dom nie przedłużył zwolnienia z sankcji, które pozwalało takim krajom jak Indie na zakup rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską.
Oba benchmarki straciły w środę około 5,6 proc., osiągając najniższy poziom od ponad tygodnia. Stało się to po tym, jak prezydent USA Donald Trump powiedział, że rozmowy z Iranem znajdują się w końcowej fazie.
– Ceny ropy pozostają stosunkowo stabilne mimo skali zakłóceń na Bliskim Wschodzie – powiedziała Kim Fustier, starsza analityczka rynku ropy i gazu w HSBC. Jak dodała, spadek zakupów ze strony Chin, wzrost eksportu z basenu Atlantyku – przede wszystkim z USA – oraz szybkie wykorzystanie zapasów komercyjnych i strategicznych „złagodziły krótkoterminowe obawy o dostępność surowca i ograniczyły część ekstremalnych zaburzeń fizycznych obserwowanych wcześniej podczas kryzysu”.
W środę Iran ogłosił powołanie nowego „Zarządu Cieśniny Zatoki Perskiej”, zapowiadając ustanowienie „kontrolowanej strefy morskiej” w Cieśninie Ormuz.
Iran de facto zamknął cieśninę w odpowiedzi na amerykańskie i izraelskie ataki, które rozpoczęły wojnę 28 lutego. Większość działań wojennych ustała po zawieszeniu broni w kwietniu, jednak Iran nadal ogranicza ruch przez Ormuz, podczas gdy USA blokują jego linię brzegową.