Aby korzystać ze wszystkich dobrodziejstw, jakie ze sobą niesie ten sport, nie trzeba planować urlopu, wyprawiać się do obleganych kurortów ani kupować kosztownego sprzętu. Wystarczy na godzinę lub dwie wyskoczyć na pobliskie lodowisko, bo jeździć na łyżwach można nawet w centrum wielkiego miasta.
– Jazdę na łyżwach traktuję jako sposób na aktywny wypoczynek i relaks po pracy – mówi Karolina Szymańska, w godzinach pracy sekretarka, prywatnie miłośniczka ślizgawek. – Zimą, zamiast spotykać się w klubach, umawiamy się z przyjaciółmi na lodowisku. Można pośmiać się i poszaleć albo po prostu pogadać.
Warto więc skorzystać z oferty, jaką dla mieszkańców Warszawy ma w tym roku kilka ośrodków jazdy na łyżwach. Zapewniają one nie tylko miejsce do jazdy przy dźwiękach muzyki, ale również umożliwiają wypożyczenie łyżew, opiekę instruktora i zaplecze socjalne. I tak na przykład: mieszkańcy Woli mogą połączyć zakupy z jazdą na lodzie w CH Wola Park lub wybrać się na lodowisko OSiR przy ul. Esperanto. 800-metrowa ślizgawka czynna jest nawet przy temperaturze +10 stopni. Na otwarcie cieszącego się sporym powodzeniem wśród mieszkańców Śródmieścia lodowiska pod Pałacem Kultury trzeba jeszcze poczekać. Popularna ślizgawka Arena ruszy dopiero 6 grudnia. Tymczasem można bawić się na torze łyżwiarskim na Stegnach, gdzie szeroki tor i dużo miejsca umożliwiają swobodną jazdę.
A co z tymi, którzy nie lubią wiatru i zimna? Piecuchy powinny wybrać się na któreś z krytych lodowisk. Można tam kręcić piruety i ćwiczyć przekładanki bez względu na pogodę. Jednym z nich jest mieszczące się przy stacji metra Imielin Figlowisko. Na terenie krytego obiektu tuż obok lodowiska znajduje się szatnia i barek, w którym można w razie potrzeby uzupełnić zapasy energii. Jeśli komuś za daleko, niech wybierze się na Torwar – tutaj dba się zwłaszcza o maluchy – w sobotnie i niedzielne przedpołudnie specjalnie dla najmłodszych i początkujących wydzielona jest specjalna strefa bezpieczeństwa. Na Torwarze działają również szkółki łyżwiarskie, które nie tylko uczą podstaw, ale również wyłaniają łyżwiarskie talenty. – Jazda na łyżwach to doskonała terapia dla całego organizmu – mówi Barbara Gintoft-Pawlak, trener koordynator prowadzącego zajęcia na Torwarze Integracyjnego Klubu Sportowego Syrena.
– Leczy płaskostopie, wady sylwetki oraz zapewnia koordynację psychofizyczną. Jazda na tafli lodu pomaga odreagować stresy i działa kojąco na wszelkie nerwice. – Trenują u nas całe rodziny – dodaje Gintoft-Pawlak – obok dzieci bawią się ich rodzice i dziadkowie, bo łyżwiarstwo rekreacyjne to sport dla każdego.