Sporo było niewiadomych przy sprowadzeniu grubego zwierza do nowej hipopotamiarni.

Był plan, by sprowadzenie samicy z Rygi uświetniło Noc Pragi, jednak okazało się, że dyrektor tamtejszej placówki jest do swojej hipopotamicy przywiązany. Szef warszawskiego zoo Andrzej Kruszewicz w jakiś sposób rozumiał łotewskiego kolegę i tłumaczył go tak: – Powiedział, że jej nie oddadzą. Zdziwił się  pomysłem koordynatora gatunku, gdy wyznaczył jego hipopotamicę do Warszawy.

A skoro nie z Łotwy, to poszukano u naszego zachodniego sąsiada. Pelagię znaleziono w Hanowerze. Liczy sobie 26 lat, waży dwie tony. Koordynator uznał, że genetycznie jest najlepsza, by zostać przyjaciółką żyjącego nad Wisłą pięcioletniego hipopotama Hugo.

Pelagia to doświadczona hipopotamica. Rodziła już sześć razy, więc gdy tylko nasz samczyk się z nią zapozna, nie będzie problemu z zapoczątkowaniem nowej linii hodowlanej.

Spotkanie olbrzymów ma nastąpić na początku wakacji i będzie przebiegało stopniowo. Najpierw przez stalowe grodzie oddzielające dwa wybiegi. Gdy nie będą się gryzły, krata zostanie podniesiona.

Hanower przygotowuje Pelagię do transportu. – Czeski przewoźnik musi potwierdzić, że wpisał sobie jej transport w grafik. Jest to jedna z najlepszych firm w Europie. Wozili wszystkie rodzaje zwierząt. Mają specjalny klimatyzowany kontener – mówi Ewa Zbonikowska z zoo.

Pelagia nad Wisłą ma się pojawić w nocy 29 czerwca. Dzień później ma zostać wpuszczona do basenu wewnętrznego pawilonu. Po kilku dniach będzie ją można oglądać.

Czytaj także w Życiu Warszawy Online