Większość przestępstw związanych z trwającymi wyborami prezydenckimi dotyczy niszczenia plakatów kandydatów. Najwięcej tego rodzaju zdarzeń odnotowano na Śląsku. Policja poinformowała, że w całym kraju popełniono ponad 200 wykroczeń i 13 przestępstw.
W Kielcach jeden z wyborców oddał głos na dwóch kartach - swojej i syna. Z ustaleń policji wynika, że syn przekazał pustą kartę członkowi swojej rodziny i opuścił lokal wyborczy.
Do incydentu doszło również w Toruniu. Przewodniczący obwodowej komisji wyborczej w IX Liceum Ogólnokształcącym był pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało 2,62 promila w wydychanym powietrzu.
Dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Toruniu poinformował Polskie Radio, że zdarzenie do nie miało wpływu na pracę komisji i przebieg głosowania.
W Kożuchowie (woj. lubuskie) policja prowadzi dochodzenie w sprawie usunięcia flag państwowych z budynku jednej z komisji. Do zdarzenia doszło przed rozpoczęciem głosowania.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak nie potwierdził informacji o śmierci wyborcy w lokalu wyborczym. Do zdarzenia miało dojść w Warszawie.
- Wiadomość o śmierci wyborcy w lokalu wyborczym była przedwczesna, całe szczęście. Nasz senior wyborca zasłabł, ale został odwieziony do szpitala. Życzymy mu powrotu do zdrowia - powiedział Marciniak.
80-letni mężczyzna został w ciężkim stanie przewieziony do Szpitala Bielańskiego.