Oprócz Ibrahima matka zabrała do Syrii również jego dwóch braci i trzy siostry. Po ucieczce żony z dziećmi ich ojciec, Akhtar Iqbal, próbował skontaktować się z rodziną za pomocą mediów i internetu. "Jeśli oglądacie to wideo proszę zadzwońcie do mnie, proszę skontaktujcie się ze mną. Kocham was, wszystkich. Wróćcie do domu, by żyć normalnym życiem" - mówił w jednym z apeli kierowanych do bliskich w Syrii.

Tymczasem w ostatnich dniach Ibrahim zamieścił na Facebooku zdjęcie swoje i brata, na którym widać jak trzymają karabiny AK-47 i pasy z amunicją. 15-latek zamieścił w sieci również liczne zdjęcia broni, amunicji i granatów.

 

Ibrahim zadeklarował również, że złożył przysięgę na wierność kalifowi Abu Bakr Al Baghdadiemu i wezwał muzułmanów w Wielkiej Brytanii do tego, by przyjechali do Syrii.

"Allah przywiódł mnie do kalifatu i ochronił przed ciemiężeniem przez niewiernych" - napisał chłopak.

"Nie będą was szanowali w żadnym innym kraju, niż kalifat, jest obowiązkiem każdego muzułmanina, by przyjechać do kalifatu i złożyć przysięgę przywódcy wiernych Abu Bakr Al-Baghdadiemu. Kto tego nie zrobi, umrze jako niemuzułmanin" - dodał.