Reklama

Trzy głosy - Gdzie jadają?

Publikacja: 10.01.2008 13:16

Trzy głosy - Gdzie jadają?

Foto: Rzeczpospolita

Najbardziej lubię dania wegetariańskie, choć jaroszem nie jestem. Najchętniej jadam w sieci barów Green Way - Iwona Fryczyńska, rzecznik Zarządu Oczyszczania Miasta

Rzadko miewam ochotę na mięso. W Green Wayu uwielbiam wszystkie dania ze szpinakiem. Bardzo smakuje mi też kuchnia libańska – to efekt mojej podróży do Libanu. Tam panuje niezwykła gościnność i celebra posiłku. Często odwiedzam restaurację Samira przy al. Niepodległości, na tyłach Biblioteki Narodowej. Podają tam zdrowe i pyszne jedzenie, a miejsce ujmuje miłą atmosferą. Lubię zjeść humus, pity maczane w zmiksowanych warzywach oraz biały serek z czosnkiem i sokiem cytrynowym. Na deser polecam baklawę. Na słodycze wpadam do Słodki...Słony przy ul. Mokotowskiej, gdzie jem tort bezowy i piję kawę.

Lubię pić kawę w małych kawiarniach. Sentymentem darzę Coffee Karma przy placu Zbawiciela, gdzie bywałem często w czasach studiów - Tomasz Andryszczyk, rzecznik Urzędu Miasta

Najczęściej zamawiam tutaj podwójne espresso lub cafe latte. Mogę tam spokojnie poczytać, obserwować przechodniów i przejeżdżające tramwaje. Często piję kawę także w 6/12 przy ul. Żurawiej i w Green Coffee. Kiedy chcę zjeść coś na szybko, wybieram się do baru Effez na rogu al. Niepodległości i ul. Odyńca lub jadę na Saską Kępę. Z reguły biorę kebab na wynos. Często korzystam z baru sałatkowego Tukan, który mieści się w okolicach ratusza.

Bardzo podoba mi się w restauracji Akashia Sushi przy al. Jana Pawła II. A ostatnio odwiedziłem z przyjaciółmi Mielżyński Wine Bar przy Burakowskiej. Lokal specjalizuje się w kuchni śródziemnomorskiej.

Reklama
Reklama

Najczęściej odwiedzam Jazz Bistro w CH Land. Lubię to miejsce za jedzenie, muzykę i atmosferę - Anna Kotonowicz, rzecznik Muzeum Powstania Warszawskiego

W sezonie są tam przepyszne naleśniki z kurkami, które cechuje niepowtarzalny smak. Bardzo lubię też herbaty: imbirową i owocową. Z deserów polecam szarlotkę na ciepło z lodami. Na spotkania z przyjaciółmi najchętniej wybieram się do herbaciarni To Lubię przy ul. Freta. Moim faworytem są w niej ciasta przyrządzane według domowych receptur, np. marchewkowiec. Świetnie do niego smakuje dominikański miód pitny. Cenię sobie te lokale, które mają wydzieloną sekcję dla niepalących. Tak jest w San Marzano, gdzie chodzę na włoską pizzę z szynką i grzybami.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama