Reklama
Rozwiń
Reklama

Polacy: kulawa demokracja

20. rocznica 4 czerwca 1989 r. Badani źle oceniają funkcjonowanie demokracji. Bardzo źle – działanie partii

Aktualizacja: 29.05.2009 09:52 Publikacja: 28.05.2009 21:30

Rocznicowy plakat na Pałacu Kultury

Rocznicowy plakat na Pałacu Kultury

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Wybory z 1989 roku zapoczątkowały w Polsce budowę demokracji. Z okazji ich 20. rocznicy zapytaliśmy Polaków, jak oceniają nasz nowy ustrój. 37 proc. obywateli jest zdania, że demokracja funkcjonuje w Polsce źle, tyle samo osób uważa, że ani dobrze, ani źle. Jedynie co czwarty z ankietowanych przez GfK Polonia jest zadowolony z funkcjonowania naszej demokracji.

– Podzielam tę ocenę – komentuje prof. Jadwiga Staniszkis. – Niektóre aspekty demokracji udały się nam bardzo dobrze, inne słabo, dlatego oceniamy ją tak niejednoznacznie.

Według Staniszkis wiele osób ma poczucie braku wpływu na politykę i nie jest ono bezpodstawne. – Niezrozumiała jest ordynacja wyborcza – wylicza. – Finansowanie partii sprawia, że dostanie się do polityki jest bardzo trudne. Stąd bierze się poczucie podziału na "my" i "oni". Brakuje też apolitycznego korpusu urzędniczego, a na styku polityki i gospodarki pojawia się bardzo wiele afer. To wszystko powoduje, że obecny porządek oceniamy krytycznie.

Tylko 8 procent Polaków uważa, że partie polityczne będące podstawą systemu demokratycznego funkcjonują prawidłowo. Aż 62 proc. ich działalność ocenia źle, a 26 proc. – ani dobrze, ani źle.

Dlaczego? – Bo jakość naszej polityki jest marna – twierdzi politolog Wawrzyniec Konarski. – Większość polityków niezależnie od reprezentowanej opcji przedkłada własne dobro nad interes ogółu. Na dodatek dużo do powiedzenia mają takie kłusaki polityczne jak Janusz Palikot. W tej sytuacji trudno się dziwić, że Polacy mają tak niskie mniemanie o naszych partiach.

Reklama
Reklama

Ankietowanych zapytano również o ocenę funkcjonowania instytucji demokratycznych po 20 latach ich działania. Okazuje się, że Polacy najwyżej cenią Trybunał Konstytucyjny – tak uważa 18 proc. respondentów, na drugim miejscu znalazło się wojsko – 13 proc., na trzecim urząd prezydenta – 11 proc. W dalszej kolejności badani przez GfK Polonia wskazali na rzecznika praw obywatelskich – 8 proc., rzecznika praw dziecka, rząd i sądy – po 7 proc.

– Cieszy mnie, że Polacy najwyżej cenią Trybunał Konstytucyjny – komentuje Staniszkis. – Mamy władzę bardzo rozproszoną, a w takiej sytuacji nieuniknione są spory między jej przedstawicielami. Dobrze, że instytucja, która ma te spory rozstrzygać, cieszy się sporym zaufaniem.

Kogo oceniamy najgorzej? Prokuraturę oraz Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Tylko 1 proc. respondentów ceni je wysoko; 3 proc. – parlament; 4 proc. – Narodowy Bank Polski; a – 5 proc. samorządy, czyli władze lokalne. – To są wszystko instytucje zaufania publicznego. Smutne, że w niektórych przypadkach ich oceny są naprawdę niskie – martwi się prof. Staniszkis.

Jednak według politologa Jarosława Flisa oceny Polaków nie są wcale takie złe. – Pierwsze miejsce Trybunału Konstytucyjnego to wyraz szacunku dla konstytucji. Wysoka ocena prezydenta wynika z tego, że po prostu lubimy go wybierać – mówi Flis. – Ale to wcale nie znaczy, że nie doceniamy roli Sejmu, choć pewnie mniej go lubimy, bo to jest pole bitwy politycznej.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama