Reklama

Dlaczego Kurski musi opuścić Pomorze

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zakazał świeżo wybranemu europosłowi Jackowi Kurskiemu otwierania biur poselskich na Wybrzeżu

Aktualizacja: 28.06.2009 01:03 Publikacja: 27.06.2009 15:39

Jacek Kurski i Jarosław Kaczyński w Sejmie, 2006 rok

Jacek Kurski i Jarosław Kaczyński w Sejmie, 2006 rok

Foto: Fotorzepa/Rafał Guz

Kurski otrzymał od prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego zakaz otwierania biur eurodeputowanego - dowiedziała się "Rz".

- Dla Kurskiego był to spory cios - mówi nasz informator z PiS. Nowy eurodeputowany planował wykorzystać swoje brukselskie stanowisko i możliwości dla wzmocnienia pozycji w pomorskich strukturach PiS. Ambitne plany pokrzyżował Jarosław Kaczyński.

- Prezes powiedział Kurskiemu, że może otwierać biura tylko na Warmii i Mazurach, bo stamtąd kandydował. I że nie wolno mu otwierać zakładać filii tych biur na Pomorzu - mówi nasz informator związany z władzami PiS.

"Lukę" po Kurskim wykorzysta poseł Tadeusz Cymański - Ja jestem eurodeputowanym z Pomorza i tutaj ja będę otwierał swoje biura- mówi "Rz" Cymański. Przyznaje, że Jacek Kurski otrzymał od prezesa PiS kategoryczne polecenie by ten swoje biuro otworzył na Warmii i Mazurach.

Sam Cymański biura otworzy w Gdańsku i Malborku - Być może w jednym z nich będzie filia biura Jacka Kurskiego, ale tylko jeśli prezes wyrazi na to zgodę - mówi Cymański.

Reklama
Reklama

Oficjalnym powodem zakazu ma być "regionalizacja". Ale jest też drugie dno tej decyzji: rywalizacja partyjnych frakcji w PiS. Zdaniem naszych informatorów decyzja Kaczyńskiego to krok ku osłabieniu pozycji "pomorskiego barona", jak bywa nazywany Jacek Kurski. I przede wszystkim odcięcie go od naturalnego zaplecza na Wybrzeżu, skąd przecież w 2005 r. został wybrany posłem PiS. Będzie to na rękę grupie spin-doktorów (Adam Bielan i Michał Kamiński), która rywalizuje z Kurskim o miano głównych specjalistów od promocji partii.

- Jacek po decyzji prezesa jest daleki od zadowolenia. Więcej, powiedziałbym, że jego stan emocjonalny jest dokładnie odwrotny - mówi "Rz" jeden z posłów PiS. Inny dodaje: - Kurski będzie teraz tracił wpływy na Pomorzu.

Sam Jacek Kurski, który od czasu wyboru na europosła z dziennikarzami kontaktuje się niemal wyłącznie za pomocą esemesów, na pytanie, gdzie otwiera biuro euro deputowanego odpowiedział lakonicznie "W okręgu wyborczym numer 3. Podlasie, Warmia i Mazury". Po południu do redakcji "Rz" dotarło oświadczenie asystenta europosła, Marcina Szczudło, który twierdzi, iż podane przez nas informacje są nieprawdziwe. Nasze źródła w PiS potwierdzają jednak istnienie zakazu, zaznaczając że w Gdańsku otwarta może zostać jedynie filia biura.

Do tej pory władzom PiS nie przeszkadzało prowadzenie przez posłów na Sejm biur w okręgach odległych od tych, gdzie zostali wybrani. Byli nawet zachęcani do takiej działalności. Jak w październiku 2008 pisała "Rz", dzięki temu poseł PiS Antoni Błądek wybrany na Podkarpaciu, mógł otworzyć biuro poselskie w Kamieniu Pomorskim (Zachodniopomorskie).

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama