Do prokuratury trafiło zawiadomienie byłego skarbnika Komitetu Obrony Demokracji. Według portalu Onet.pl Piotr Chabora pisze w nim, że był namawiany do fałszowania dokumentów finansowych w KOD.
Były pełnomocnik finansowy podał się do dymisji w styczniu tego roku, gdy „Rzeczpospolita" i Onet ujawniły fakt wystawiania faktur przez firmę MKM-Studio należącą do lidera KOD. Faktury miał uregulować Komitet Społeczny KOD. Pisaliśmy wtedy, że na konto firmy Kijowskiego wpłynęło ponad 90 tys. zł za usługi informatyczne. Miała je wykonywać zawieszona już spółka.
12 stycznia opisaliśmy sprawę dwóch kolejnych faktur na kwotę ponad 30 tys. zł, które MKM-Studio wystawiła już stowarzyszeniu KOD. Lider Komitetu przekonywał nas wówczas, że „ktoś coś wystawił, może omyłkowo", ale wszystko już zostało wyjaśnione, a „niesłusznie przelane pieniądze zostały zwrócone natychmiast po stwierdzeniu tego faktu, już kilka miesięcy temu".
Kilka dni później udowodniliśmy jednak, że było to kłamstwo.
W czwartek rano Onet.pl poinformował, że były skarbnik KOD Piotr Chabora złożył doniesienie do prokuratury, z którego wynika, że był nakłaniany do sfałszowania dokumentacji finansowej. Chodzi o wspomniany zwrot pieniędzy za dwie faktury wystawione przez firmę Kijowskiego.
– Zawiadomienie wpłynęło do śródmiejskiej prokuratury, która przekazała je do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To z uwagi na trwające u nas od początku stycznia postępowanie sprawdzające związane ze świadczeniem usług przez firmę Mateusza Kijowskiego MKM-Studio na rzecz KOD – potwierdza tę informację rzecznik prokuratury Michał Dziekański.
Z doniesienia, do którego dotarli dziennikarze Onetu, wynika, że Chabora był nakłaniany do fałszerstwa przez dwie księgowe, tuż po tym, gdy 12 stycznia ujawniliśmy sprawę dwóch kolejnych faktur. Miał to być dowód wpłaty KP z 27 października 2016 r. wystawiony dla spółki MKM-Studio tytułem zwrotu za FV 2016/09/1 oraz FV 2016/10/1, a także raport kasowy. Miały one potwierdzać, że firma Kijowskiego kilka miesięcy temu zwróciła pieniądze.
„Odmówiłem kategorycznie, gdy zdarzenia w nich opisane – zwrot pieniędzy – wedle mojej wiedzy nie miały miejsca" – cytujemy część zawiadomienia Chabory z 16 stycznia. Tłumaczy w nim, że próbowano go nakłonić do poświadczenia nieprawdy, a także wnosi o połączenie tej sprawy ze sprawą, która dotyczy sprawdzania rzetelności wystawianych przez Kijowskiego faktur dla KOD.
– Nic mi o tym nie wiadomo, żeby ktokolwiek nakłaniał Piotra Chaborę do fałszowania jakichkolwiek dokumentów – zarzekał się w rozmowie z portalem Kijowski.