Nowe technologie w tradycyjnych branżach wpływają na organizację pracy, co sprawia, że potrzebne są nowe kompetencje. O tym rozmawiali uczestnicy panelu „Nowoczesna kadra w tradycyjnym przemyśle. Czy spawacz może być zawodem przyszłości", na konferencji „Kadry przyszłości – Kadry dla przemysłu".

Cezariusz Lesisz, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), wskazał, że ARP ma w portfelu wiele przedsiębiorstw związanych z tradycyjnym przemysłem, jak choćby Kopalnia Soli w Kłodawie, Grupa Przemysłowa Baltic (tworzą ją Energomontaż-Północ Gdynia, Stocznia Gdańska i Baltic Operator) czy Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych. Jak zauważył, choć dziś zmieniło się ich znaczenie dla krajowej gospodarki, to pozostają bardzo ważne dla lokalnych społeczności. – Czeka je klasyczna droga rozwoju, czyli restrukturyzacja, dokapitalizowanie, ewentualnie zmiana parku maszynowego, ograniczenie kosztów stałych związane z transformacją energetyczną. Następuje w nich też pełna transformacja cyfrowa – mówił Cezariusz Lesisz.

– Jednak pełna restrukturyzacja jest także związana z kadrami. Nie uda się przeprowadzić tego procesu z zespołem ludzi, którzy myślą tradycyjnie. Potrzeba jest współpraca z nauką, z ośrodkami akademickimi, które zaproponują nowe rozwiązania. ARP będzie miała wielką rolę w transformacji przemysłowej, energetycznej i cyfrowej – mówił prezes ARP.

Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju i technologii, pełnomocnik rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw, powiedziała, że resort od prawie dwóch lat zajmuje się diagnozowaniem problemów na rynku pracy oraz tworzeniem i aktualizacją listy zawodów przyszłości. Zwróciła uwagę na dwa aspekty. – Pierwszy dotyczy automatyzacji funkcjonowania przedsiębiorstw, cyfryzacji, sprzedaży e-commerce. Z drugiej strony musimy się skupić na kapitale ludzkim, zabezpieczeniu interesu pracowników i stworzeniu katalogu zawodów przyszłości – mówiła. – Resort rozwoju w trybie konsultacji społecznych proceduje nowy projekt ustawy o rzemiośle, którego celem jest przygotowanie i dostosowanie zawodów przyszłości związanym z elektroodpadami, elektromechaniką, cyfryzacją, z wynalazkami do potrzeb XXI w. – dodała.

O spojrzeniu ze strony tradycyjnych branż mówił Sebastian Rynkiewicz, prezes Klastra Obróbki Metali. Jego zdaniem bardzo ważne w przypadku młodych ludzi są kompetencje miękkie, umiejętność pracy w zespołach, także międzynarodowych. Do tego dochodzi znajomość języków i umiejętność radzenia sobie ze stresem. Jest to niezbędne przy realizacji kontraktów dla partnerów zagranicznych.

Artur Martyniuk, prezes Polregio, zwracał uwagę, że wobec zmian na rynku przewozów kolejowych jego firma musi być zwinna. To oznacza także wyzwania kadrowe. Dlatego firma nie tylko zatrudnia nowe osoby o odpowiednich kompetencjach, ale także mocno stawia na podnoszenie kwalifikacji starszych pracowników.