Jest szansa, że starsze osoby nie będą miały w przyszłości kłopotów z zaległościami abonamentowymi. Chodzi o 1,2 mln seniorów, którzy ukończyli 75 lat.
We środę w Komisji Kultury i Środków Przekazu odbyło się pierwsze czytanie senackiego projektu nowelizacji ustawy o opłatach abonamentowych.
– Chcemy, by ci, którzy ukończyli 75 lat, nie musieli już wyrejestrowywać na poczcie odbiorników – mówił podczas posiedzenia komisji senator Stanisław Jurcewicz. – Są to ludzie nie tylko w podeszłym wieku, ale także często chorzy. Dla nich wizyta na poczcie jest kłopotem – wyjaśnił.
Niektóre z tych osób nie wiedzą zresztą, że muszą dopełnić tego typu formalności, przez co wpędziły się w długi.
Projekt nowelizacji przyznaje Poczcie Polskiej dostęp do danych z rejestru PESEL. Dzięki temu będzie mogła samodzielnie weryfikować, komu przysługuje zwolnienie z opłaty, i automatycznie zwalniać z obowiązku jej uregulowania.
Senatorowie chcą też, by inne osoby zwolnione przez ustawę abonamentową z tego obowiązku nie musiały dostarczać zaświadczeń np. o posiadanej grupie inwalidzkiej. Mają składać jedynie oświadczenia. Senacka propozycja w tej sprawie nie spodobała się jednak przedstawicielom rządu i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
– Trudno będzie to zweryfikować i może dochodzić do nadużyć. Każdy bowiem będzie mógł złożyć oświadczenie, że jest uprawniony do zwolnienia, bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji prawnych – zwrócił uwagę Krzysztof Luft z KRRiT.
Podczas posiedzenia komisji dyskutowano także o abolicji dla tych, którzy mają zaległości w opłatach. Ten problem dotyczy przede wszystkim starszych osób. Od kilku lat poczta rozsyła do nich tysiące monitów z żądaniem uregulowania zaległości za ostatnie pięć lat. Wynoszą one około 1,5 tys. zł na jednego abonenta.
W tej chwili w KRRiT czeka na rozpatrzenie 200 tys. wniosków takich osób z prośbą o umorzenie zaległości.
– To olbrzymi problem społeczny. W Senacie został opracowany także projekt, który miał go rozwiązać. Co się stało, że zaniechano prac nad nim? – zastanawiała się posłanka Joanna Bobowska.
Senator Jurcewicz tłumaczył, że były co do niego spore zastrzeżenia natury prawnej. Z tego powodu nie dało się obu projektów połączyć.
Etap legislacyjny: pierwsze czytanie