Przeprowadzona pod koniec kwietnia i na początku maja akcja protestacyjna objęła około 60 proc. pracowników i funkcjonariuszy aparatu skarbowego. Polegała na masowym równoczesnym wykorzystywaniu 15-minutowej przerwy na posiłek o godzinie 12.00. Działo się to w szczycie sezonu rozliczeń podatkowych, gdy wiele osób odwiedzało urzędy skarbowe. Jednak – jak relacjonują działacze związków zawodowych działających w Krajowej Administracji Skarbowej – na ogół spotykało się to ze zrozumieniem interesantów.

Z kim tu rozmawiać

Związkowcy domagają się podwyżki wynagrodzenia o 20 proc., a także wypłaty zaległych świadczeń z tzw. uchwały modernizacyjnej. Przewidywała ona po 396 zł brutto miesięcznie dodatkowego wynagrodzenia. Znaczące świadczenie, jako że większość pracowników skarbówki zarabia miesięcznie nie więcej niż 4 tys. zł netto.

Kierownictwo Ministerstwa Finansów obiecało skarbowcom podwyżkę rzędu 4,4 proc. Jak jednak zwraca uwagę związek zawodowy Związkowa Alternatywa w KAS, taka waloryzacja płac jest nieakceptowalna. „Poziom inflacji przekroczył już 12 proc., rosną raty kredytów, sytuacja gospodarcza kraju staje się coraz bardziej niepewna. Na dodatek pracownicy skarbówki są obciążeni coraz większą liczbą obowiązków – najpierw zajmowali się obsługą i kontrolą tarcz antykryzysowych, potem interpretowaniem kolejnych wersji Polskiego Ładu, wkrótce będą obsługiwać uchodźców z Ukrainy” – czytamy w liście związkowców do Magdaleny Rzeczkowskiej, nowo powołanej minister finansów. Negocjacje utrudnia fakt, że nieobsadzone pozostaje stanowisko szefa KAS. Była nim do niedawna sama Rzeczkowska, ale po jej awansie jest wakat.

Tymczasem, jak uważa Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy.pl, sytuacja jest coraz gorsza.

– Tylko w ubiegłym roku ze Służby Celno-Skarbowej odeszło około 1200 funkcjonariuszy, czyli kilkanaście procent całego jej stanu. Przede wszystkim z powodu braku motywacyjnego sytemu wynagrodzeń i braku dodatków motywacyjnych dla doświadczonej kadry, tak jak funkcjonuje to w innych formacjach – ocenia Siwy.

Tymczasem w związku z  wojną w Ukrainie na celników nałożono nowe zadania, np. bardziej intensywną kontrolę obrotu towarami podwójnego przeznaczenia oraz objętych sankcjami wobec Rosji.

Czytaj więcej

Codzienne protesty skarbowców o wyższe płace

CBA dostało

– Kontrola obrotu towarowego wymaga doświadczenia, nie tylko znajomości przepisów celnych, ale przede wszystkim towaroznawstwa. Tego się nie da nauczyć na kilkutygodniowym ani kilkumiesięcznym kursie – zauważa Sławomir Siwy. Jego zdaniem, jeśli kierownictwo MF nie dba o utrzymanie w pracy czy służbie doświadczonych osób, zakrawa to na sabotaż, grożący nawet bezpieczeństwu państwa i obywateli. – Dlatego w czerwcu planujemy kolejną akcję protestacyjną – zapowiada Siwy.

Inne związki zawodowe działające w KAS, w tym NSZZ Solidarność, przytaczają, że ostatnio premier podwyższył uposażenia funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego nawet o 1000 zł miesięcznie. Związkowcy z KAS cytują fragment uzasadnienia rozporządzenia: „Funkcjonujące obecnie stawki uposażenia utrudniają pozyskiwanie do służby kompetentnych osób. W istotny sposób wpływają również na brak chęci pozostawania w służbie oraz obniżają motywację funkcjonariuszy”. Skarbowcy zwracają uwagę, że ściąganie podatków też wymaga wysokich kompetencji, a jednak takich podwyżek nie dostali.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Agata Jagodzińska, przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS

Jeśli nasze postulaty nie zostaną spełnione, będziemy protestować dalej. Czujemy się oszukani. Zablokowano nam miesięczne wypłaty niemal 400-złotowych dodatków z tzw. funduszu modernizacyjnego. W tych trudnych gospodarczo czasach sprawna administracja skarbowa jest konieczna. Tego nie da się osiągnąć bez zainwestowania w tę administrację. Coraz bardziej skomplikowane prawo podatkowe wymaga coraz lepiej wyszkolonych i właściwie wynagradzanych urzędników. Tymczasem nasze wynagrodzenia nie rosną, inflacja jest coraz wyższa, a nam przybyło obowiązków. Przecież w czasie pandemii wielu z nas pracowało po godzinach, by rozpatrywać masowo napływające wnioski przedsiębiorców o odroczenie płatności podatków lub rozłożenie ich na raty. Liczymy na szybkie obsadzenie stanowiska szefa KAS i konkretne decyzje.